MOJE BLOGOWANIE

NIE TYLKO O MICHAELU...
...Jeśli przychodzisz na świat, wiedząc, że jesteś kochany i opuszczasz go z tą samą świadomością, wszystko z czym w międzyczasie przyszło ci się zmierzyć - jest do pokonania. (Michael Jackson- Oxford 2001)

Ten blog nie mógłby powstać, gdyby nie miłość i zaangażowanie rzeszy fanów, którzy tłumaczą teksty o Michaelu Jacksonie na licznych portalach, poświęconych Królowi Popu.
Szczególne wyrazy uznania kieruję do zespołu tłumaczy: Ola, Anialim, Kora, Bea, Kato, Agnieszka, Butterfly26, Felicia M, Phi, Speed Demon, Tiffani, Ioretta, Marta, Nat, Bettima, Marta, Nat.
Specjalne podziękowania dla oddanych Fanek z Internetowej Bazy Tłumaczeń MJTranslate, oraz michaeljacksontruelove.
Gdyby nie WY, moja wiedza na temat Michaela byłaby niepełna i znacznie ograniczona.
Wszystkie zdjęcia oraz materiały filmowe znalezione i udostępnione z sieci.

Translate

czwartek, 28 maja 2015

Sprawiedliwości stało się zadość




Po dwóch latach wnikliwego rozpatrywania sprawy
Sędzia zdecydował:
Pozew Wade Robsona o miliony odszkodowania
nie trafi na wokandę sądową!
Zebrane dowody są niewystarczające
oraz
upłynęło zbyt dużo czasu 
zanim powód przypomniał sobie
o molestowaniu
(4 lata od śmierci Michaela Jacksona)  
przecząc tym samym własnym zeznaniom 
pod przysięgą
przed sądem w 2005 r.




Który to już raz kolejna krzywda została wyrządzona Michaelowi Jacksonowi?
Jego dzieciom??
matce, najbliższym?!

Kto za to przeprosi?
Kto zostanie ukarany??
Czy media uwzględnią decyzję Sędziego w takim stopniu, jak rzuciły się na rewelacje Wade Robsona?

Kolejne dwa lata odgrzewania starych kotletów sprzed 10 laty jako rzekomo nieznanych dotąd dowodów.
Publikowanie brudnych kłamstw oraz fałszywych i kompromitujących zeznań  
przekupionych świadków oskarżenia w UNIEWINNIAJĄCYM procesie 2005 roku.

Medialna machina zaczęła się ponownie napędzać z powodu chciwości człowieka, który cały swój zawodowy byt zawdzięcza Michaelowi Jacksonowi.
Dziesięć lat temu przysięgał przed sądem, że nigdy nie doświadczył z jego strony najmniejszego niestosownego zachowania.
Był wtedy już dorosłym, niezależnym i samodzielnym człowiekiem, świadomym wagi znaczenia swoich zeznań.
Miał możliwość wsadzenia do więzienia ewentualnego prześladowcy, jednak żarliwie bronił Michaela, zarówno wobec ławy przysięgłych jak i w mediach,sprzyjających oskarżeniom.
Pośród dawnych przyjaciół artysty nie był jedynym świadkiem zaprzeczającym winę Michaela.

Po uniewinnieniu nadal utrzymywał kontakt z Michaelem, odwiedzał go wielokrotnie.
Wypowiadał się w mediach w samych superlatywach jako o swoim mentorze, przyjacielu, artyście.

Kiedy Michael Jackson umarł Wade Robson brał udział w licznych tribute na cześć jego pamięci.
Rozpaczał w wywiadach z dziennikarzami.

Wszystko zmieniło się kiedy WR popadł w finansowe tarapaty, gdy spodziewane kontrakty nie dochodziły do skutku, a Robson tonął w długach.
Czarę goryczy przelało pominiecie go jako głównego choreografa  w spektakularnym Show Cirque Du Solei. Immortal Michael Jackson.

Wade Robson miał sobie wtedy nagle przypomnieć, iż był molestowany przez Michaela Jacksona.
W ramach rekompensaty zażądał od jego majątku MJ Estate wielomilionowego odszkodowania.

Po dwuletnim poszukiwaniu  ewentualnych dowodów i świadków, rozgrzebując bolesną przeszłość uniewinnionej za życia, zmarłej 6 lat temu osoby, sędzia definitywnie oddalił sprawę.

Historia oskarżeń Wade Robsona znajduje się w w Nibylandii w TYM MIEJSCU.


Linki w Nibylandii, związane z powyższym tematem:
1 - Joe Vogel
2 - Petycja do Rady Etyki Mediów
3 - Prawdziwe akta FBI


-------------------------------------------------------------------------------------------------


4 komentarze:

  1. To prawda, przypomniał sobie o swojej krzywdzie,gdy nie został zatrudniony przy produkcji Immortal ;(


    Ben

    OdpowiedzUsuń
  2. Dziękuję Michaelinko :) Tak bardzo się cieszę, ze sprawiedliwość zwycięża.
    Jednak spotykam głosy fanów, którzy nie są zadowoleni z takiego obrotu sprawy, uważaja, że odrzucenie przez sędziego sprawy nie oczyszcza imienia Michaela z zarzutów. Co Wy na to? Jola

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi

    1. Jolu, na tym polega problem,że błota, którym został obrzucony Michael, nic nie jest w stanie wymazać,a takie sytuacje tylko pogłębiają w ignorantach i oportunistach przekonanie,że coś musiało być na rzeczy, bo nie ma dymu bez ognia. Sądzę,że to nigdy się nie zmieni i to własnie jest najgorsze, Co do fanów, którzy są niezadowoleni - nie znam ich opinii, ale sadzę, iż nie są to prawdziwi fani, którzy
      rozumieli Michaela Jacksona.

      Usuń