MOJE BLOGOWANIE

NIE TYLKO O MICHAELU...
...Jeśli przychodzisz na świat, wiedząc, że jesteś kochany i opuszczasz go z tą samą świadomością, wszystko z czym w międzyczasie przyszło ci się zmierzyć - jest do pokonania. (Michael Jackson- Oxford 2001)

Ten blog nie mógłby powstać, gdyby nie miłość i zaangażowanie rzeszy fanów, którzy tłumaczą teksty o Michaelu Jacksonie na licznych portalach, poświęconych Królowi Popu.
Szczególne wyrazy uznania kieruję do zespołu tłumaczy: Ola, Anialim, Kora, Bea, Kato, Agnieszka, Butterfly26, Felicia M, Phi, Speed Demon, Tiffani, Ioretta, Marta, Nat, Bettima, Marta, Nat.
Specjalne podziękowania dla oddanych Fanek z Internetowej Bazy Tłumaczeń MJTranslate, oraz michaeljacksontruelove.
Gdyby nie WY, moja wiedza na temat Michaela byłaby niepełna i znacznie ograniczona.
Wszystkie zdjęcia oraz materiały filmowe znalezione i udostępnione z sieci.

Translate

piątek, 25 września 2015

Pamiętam Michaelu

























-----------





Gdziekolwiek jesteś ?
Spoczywaj w Spokoju
Amen.



---------------------------------------------------------------------------------------------

12 komentarzy:

  1. Witam <3 w tym przykrym dniu dla każdego fana , dla każdego kto choć trochę darzył sympatią Michaela i Jego twórczość <3 :'( <3

    OdpowiedzUsuń
  2. Miłość nigdy nie umiera <3


    Ben

    OdpowiedzUsuń
  3. Brakuje mi go ;(
    Miałam szczęście go zobaczyć na żywo.. Dziś mam tylko wspomnienia...

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Mnie także Go brakuje każdego dnia...I tak samo jak Tobie, pozostały tylko wspomnienia ... Wspomnienia gdy pewnego wrześniowego dnia spełnił się mój sen... Pozdrawiam. Aga.K.

      Usuń
  4. Rety, mam wrażenie, że nie zaglądałam tu wieki, masa zajęć, trochę pogmatwany okres. o urodzinach pamiętałam oczywiście w sercu, nie było okazji jednak, by pojawić się tutaj. Wciąż pamiętam, czytam, wspominam i tęsknię.
    Pozdrawiam kochana
    Annie Jackson

    OdpowiedzUsuń
  5. Hej masz niesamowitego bloga :) A ja zapraszam do mnie http://thekingofpopmjmusic.blogspot.com/
    Początek jest trudny :) Smutek jest wielki bo i myśli nie są łatwe zawsze w myślach pojawia się moment gdy myślisz to mogło skończyć się inaczej :( Pozdrawiam

    OdpowiedzUsuń
  6. Hej, trafiłam na twojego bloga przypadkiem i bardzo się cieszę, że mogę go czytać. Fajnie, że o Jacksonie piszesz bardzo poważenie i opanowanie bo większość blogów na jakie trafiałam pisały małolaty, które nic na jego temat nie wiedziały tylko zasypywały swojego bloga gifami i zdjęciami z nim. Należę raczej do tego typu fanów, którzy nie "podniecają" się obsesyjnie i bezsensownie bo zobaczyli zdjęcie, gifa czy usłyszały piosenkę, a raczej uwielbiają i szanują danego artystę za wszystko...Ja niestety potrafię nazwać się jego fanką dopiero od niedawna, a szkoda...bo co innego kiedy miało się swojego idola za jego życia i mogło obserwować jego poczynania, czekać na kolejne hity, patrzeć jak się zmienia...Ja tego nie miałam, kiedy zmarł byłam jeszcze 9 letnią "gówniarą" i włączyłam sobie TV by pooglądać bajki, jednak zamiast nich na każdym kanale gadali o jakimś "Dżeksonie". Nie miałam pojęcia o kogo chodzi i kiedy wszyscy płakali to ja nawet nie wiedziałam czemu, kto, co. Teraz już wiem, że to chodziło o TEGO JACKSONA i dlaczego powstał taki wodospad łez kiedy zmarł. Głupio mi w sumie, że dopiero po jego śmierci stałam się jego fanką i to na dodatek od niedawna bo od paru miesięcy...Wcześniej owszem, lubiłam jego muzykę i jak żył to nawet coś tam słyszałam (głównie same te negatywne rzeczy z telewizji itp.) ale nie w takim stopniu by słuchać jego muzyki codziennie i czytać na jego temat na necie np. takie blogi jak ten, zaczęłam się coraz więcej interesować i nasiliło się to do tego stopnia, że codziennie myślę o nim i codziennie myślę, że to już prawie 7 lat od jego śmierci, a jak żył to nawet nie wiedziałam, że istnieje...
    Teraz za każdym razem jak słucham jego piosenek itp. wszystko jest fajne dopóki sobie nie uświadomię, że słucham kogoś kto już nie żyje i nie mogę oswoić się z tym faktem, że nigdy nie będę miała okazji go już zobaczyć chociażby w TV, nie usłyszeć nic nowego od niego albo o nim... nigdy wcześniej z resztą nie miałam takiego "idola", za którym bym płakała nawet go nie znając...Zastanawiam się czy kiedyś to "zamiłowanie" do niego i jego twórczości będzie mi towarzyszyć już zawsze czy ty tylko taka małoletnia, krótkotrwała faza na danego piosenkarza...
    Wybacz, że napisałam Ci tak obszerny komentarz (o ile w ogóle byłaś w stanie go przeczytać) ale musiałam gdzieś "się wylać"...Czekam na kolejne wpisy i pozdrawiam :) !

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Witaj Nikola, serdeczne dzięki za wspaniały wpis. To niezwykłe,że tak młoda osoba zdołała zainteresować się Michaelem, poznać i docenić kim był jako artysta i jako człowiek pomimo tylu przeciwności i skrajnych ocen oraz krzywdzących opinii na jego temat. Byłby szczęśliwy, ponieważ bardzo kochał swoich fanów i zależało mu na nich Byli dla niego inspiracją i dodawali sił w najcięższych chwilach. Każdy kto pozna Michaela blisko i głęboko zostaje z nim na zawsze. Życzę Ci wielu muzycznych fascynacji, bo to ubogaca duszę i kształtuje gust muzyczny, ale Michael to coś więcej przynajmniej dla jego fanów. To idol, który istotnie wpłynął na postrzeganie świata, wrażliwość oraz miłość i szacunek dla drugiego człowieka, szczególnie tego słabszego, opuszczonego czy chorego. Jako artysta niezrównany w swoich talentach, godny miłości i uwielbienia od swoich fanów. Pozdrawiam Cię Nikolko i zachęcam do zgłębiania osobowości i twórczości tego artysty z wyłączeniem lektury oraz mediów podejrzanej reputacji ;)

      Usuń
  7. Witaj Michaelino!! Dawno mnie tu nie było.Post bardzo prosty ale jakże wymowny... Będziemy zawsze pamiętać...Będziemy pamiętać o człowieku,który na zawsze zmienił nas i w pewnym sensie nasze życie razem i każdego z osobna... Pozdrawiam . Aga K.Pod nowym blogowym nikiem : MJloveforever78 ;)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. ❤ wzajemnie !Dziś jakoś mi szczególnie smutno i ... tęskno... L.O.V.E

      Usuń