MOJE BLOGOWANIE

NIE TYLKO O MICHAELU...
...Jeśli przychodzisz na świat, wiedząc, że jesteś kochany i opuszczasz go z tą samą świadomością, wszystko z czym w międzyczasie przyszło ci się zmierzyć - jest do pokonania. (Michael Jackson- Oxford 2001)

Ten blog nie mógłby powstać, gdyby nie miłość i zaangażowanie rzeszy fanów, którzy tłumaczą teksty o Michaelu Jacksonie na licznych portalach, poświęconych Królowi Popu.
Szczególne wyrazy uznania kieruję do zespołu tłumaczy: Ola, Anialim, Kora, Bea, Kato, Agnieszka, Butterfly26, Felicia M, Phi, Speed Demon, Tiffani, Ioretta, Marta, Nat, Bettima, Marta, Nat.
Specjalne podziękowania dla oddanych Fanek z Internetowej Bazy Tłumaczeń MJTranslate, oraz michaeljacksontruelove.
Gdyby nie WY, moja wiedza na temat Michaela byłaby niepełna i znacznie ograniczona.

Wszystkie zdjęcia oraz materiały filmowe znalezione i udostępnione z sieci.

Translate


piątek, 11 października 2019

Obejrzyj dokument Daany'ego Wu, a zrozumiesz, że Michael Jackson był niewinny. (PL napisy)

POLSKIE NAPISY!!!
instrukcja:
ustawienia.. napisy...j. polski
i nie jest to automatyczny tłumacz ;)

Gdy to obejrzysz zrozumiesz, że Michael Jackson był niewinny! 
Twoje dotychczasowe przekonanie, że "nie ma dymu bez ognia" i przecież Ciebie tam, w tym pokoju nie było - nawiasem mówiąc tego pokoju (budynku) wcale nie było, gdyż został wybudowany dopiero 2 lata po rzekomym w nim molestowaniu Safechucka, zostanie zachwiane i skłoni do zastanowienia, że nie wszystko co widzimy w telewizorze, czytamy w prasie i internetach musi być prawdą. 

"Square One" to świeży dokument Danny'ego Wu, analizujący pierwsze zarzuty z 1993 roku przeciwko Michaelowi Jacksonowi, które wszystko zapoczątkowały. Upublicznia nieznane dotąd fakty, dowody i informacje poprzez rozmowy z osobami najbliższymi sprawie. Przedstawia liczne dokumenty, a także prezentuje oryginalną rozmowę telefoniczną ojca rzekomej ofiary, wysuwającego groźby wobec Michaela, zanim sprawa zarzutów zaistniała i ujrzała światło dzienne.

"Square One" nie ma globalnej promocji i możliwości emisji w sieciach głównego nurtu jak skandalizujący i skandalicznie nieprofesjonalny, nieuczciwy, jednostronny paradokument "Leaving Neverland", którego dystrybucja objęła prawie cały świat, ale jest istotnym i ważnym głosem w tej sprawie.
Po pierwszym szoku "Leaving Neverland" nadszedł czas rzeczowej riposty i obrony dobrego imienia Michaela Jacksona, które jest szargane 10 lat po śmierci, jak również jego wspaniałe dziedzictwo artystyczne :(
Nadszedł czas demaskowania kłamstw i kłamców!

.

Jesteśmy w przededniu wyrzucenia z sądu raz na zawsze (3 i ostatnia apelacja!) Robsona i Safechucka, gdyż nie może być inaczej, oraz zapowiadanego dokumentu bratanka Michaela, Taja Jacksona, obalającego wszystkie złe miejskie legendy wokół Michaela Jacksona na rzecz jedynej niepodważalnej: Michael Jackson to legenda muzyki, filantrop, żarliwy obrońca  Planety Ziemi i pacyfista. 

Niech 10 lat po przedwczesnej śmierci wreszcie spoczywa w spokoju, 
ponieważ umarł "zabity złym słowem tak jak nożem"..... :(




---------------------------------------------------------------------------------

4 komentarze:

  1. Nareszcie dokument z faktami, datami i wnioskami. Całkowite przeciwieństwo fikcji LN

    OdpowiedzUsuń
  2. oczywiście że był niewinny , kocham go bardzo i tęsknie za nim i modlę sie za jego udręczoną duszę bo wierzę w czyściec a tam każdy ma przechlapane i jedyne co możemy dla niego zrobić to sie modlić nie odpoczywa w pokoju

    OdpowiedzUsuń
  3. Zacznę od tego że nie jestem już młodą osobą i nigdy nie byłam specjalnie fanką Michaela owszem słyszałam jego utwory super ale nie o tym chce napisać.Miesiąc temu natknęłam się przypadkiem na dokument LN pomyślałam masakra ale na drugi dzień nie możliwe oni kłamią zaczęłam szukać innych źródeł w tej sprawie.serce podpowiadało niewinny a w głowie co jeśli to prawda?Aż do dzisiaj wiem że w tym filmie jest szczera prawda i myślę sobie że Michael wybaczy mi moje wątpliwości gdzie kolwiek jest napewno w lepszym świecie bo na to zasłużył jak nikt.Przepraszam go jeszcze raz! Musiałam to napisać bo by mi serce pękło.

    OdpowiedzUsuń