MOJE BLOGOWANIE

NIE TYLKO O MICHAELU...
...Jeśli przychodzisz na świat, wiedząc, że jesteś kochany i opuszczasz go z tą samą świadomością, wszystko z czym w międzyczasie przyszło ci się zmierzyć - jest do pokonania. (Michael Jackson- Oxford 2001)

Ten blog nie mógłby powstać, gdyby nie miłość i zaangażowanie rzeszy fanów, którzy tłumaczą teksty o Michaelu Jacksonie na licznych portalach, poświęconych Królowi Popu.
Szczególne wyrazy uznania kieruję do zespołu tłumaczy: Ola, Anialim, Kora, Bea, Kato, Agnieszka, Butterfly26, Felicia M, Phi, Speed Demon, Tiffani, Ioretta, Marta, Nat, Bettima, Marta, Nat.
Specjalne podziękowania dla oddanych Fanek z Internetowej Bazy Tłumaczeń MJTranslate, oraz michaeljacksontruelove.
Gdyby nie WY, moja wiedza na temat Michaela byłaby niepełna i znacznie ograniczona.
Wszystkie zdjęcia oraz materiały filmowe znalezione i udostępnione z sieci.

Translate

niedziela, 11 września 2011

11 wrzesień 2001...What More Can I Give

11 września 2001r, w przeddzień terrorystycznych ataków na World Trade Centerodbył się ostatni z dwóch koncertów (7 i 10) wrzesień Michael Jackson: 30th Anniversary Special . 
Oprócz Michaela, wzięło w nim udział wielu znakomitych artystów, w tym (Jacksons Five). Bracia wystąpili razem po raz pierwszy od 1984r.
Koncert został zorganizowany z okazji jubileuszu 30-lecia pracy artystycznej i był ostatnim tak spektakularnym przedsięwzięciem scenicznym w karierze Michaela.


Następnego dnia o 8 rano nastąpiły ataki terrorystyczne na WTC.
Zastały Michaela z rodziną w hotelu, otoczonego tłumem koczujących fanów.
Elizabeth Taylor i Marlon Brando byli jego gośćmi, za których czuł się szczególnie odpowiedzialny.
Przerażony Michael z dziećmi i rodzicami, pragnął jak najszybciej znaleźć się w domu, czyli w Neverland.
Wynajęcie samolotu nie wchodziło w grę, ponieważ wszystkie lotniska zostały zamkniete.
Ta sytuacja miała ponoć wymusić najbardziej ​surrealistyczną podróż, jaką można sobie wyobrazić.
Medialna plotka głosiła, że kiedy opadł kurz na nowojorskim Manhattanie, Król Popu, Ojciec Chrzestny i niezapomniana Kleopatra, królowa Egiptu, podróżowali wynajętym samochodem na zachód w kierunku Los Angeles, zatrzymując się na posiłki w przydrożnych KFC and Burger King.
Ta miejska legenda została sprzedana prasie przez pracowników tych barów (?).
Według mnie to mało prawdopodobne, gdyż Michaelowi towarzyszyła wszechobecna ochrona, więc nie wyobrażam sobie, aby on, Taylor i Brando musieli po drodze osobiście kupować jedzenie, po za tym asystent Elizabeth kategorycznie zdementował tę pogłoskę.
Liz następnego dnia udała się do kościoła na wspólną modlitwę z Nowojorczykami, a także była widziana w okolicy strefy zero.

Michael z pewnością musiał być szczególnie wstrząśnięty.
Według siostry La Toyi i Franka Cascio, przed południem tragicznego dnia był umówiony na spotkanie biznesowe w WTC jednak po wyczerpującym koncercie minionej nocy na szczęście nie poszedł.
Faktem jest, że po zamachach wyjechał z Nowego Jorku, zatrzymując się u  zaprzyjaźnionej rodziny Cascio w New Jersey.

Po pierwszym szoku natychmiast przystąpił do działania, mobilizując kilkudziesięciu artystów do udziału w koncercie charytatywnym, na rzecz ofiar tragedii 11 września. 
Ośmiogodzinne wydarzenie zostało zarejestrowane przez TV w waszyngtońskim Robert F. Kennedy Memorial Stadium, a artyści występowali dla 54.000 osób, następnie transmitowane przez stacje telewizyjne całego świata 21 października 2001 roku .

"Wierzę w sercu, że społeczność muzyczna zjednoczy się, 
aby pomóc tysiącom niewinnych ofiar. 
Istnieje taka ogromna potrzeba 
i w tej sytuacji każdy z nas może odegrać ważną rolę 
w pomocy tak wielu ludziom"
"Nie jestem typem osoby, która usiądzie wygodnie i nic nie robiąc powie:

 'Czuję się źle z powodu tego, co im się przytrafiło'. 
Chcę, aby cały świat śpiewał [What More Can I Give],

 chcę zjednoczyć nas wszystkich, 
 ponieważ ta piosenka jest mantrą, 
czymś, co wciąż powtarzasz. 
 Potrzebujemy pokoju, potrzebujemy dawania, 

potrzebujemy miłości, potrzebujemy jedności."Michael Jackson,2001

W finale koncertu MJ wykonał własny utwór What More Can I Give - Co jeszcze mogę dać, oferując udział w charytatywnym projekcie Michaela Jacksona na rzecz ofiar ataków terrorystycznych.


What More Can I Give podążał drogą wyznaczoną  niegdyś przez We Are the World  - spektakularny pomysł z 1984 r, który przyniósł kilkaset milionów dolarów dla głodującej Afryki.

What More Can I Give ostatecznie został skompletowany i nagrany w październiku 2001 roku.


Michael liczył na zebranie 50 milionów dolarów, aby wesprzeć ofiary zamachów, jednak singiel długo nie doczekał się oficjalnej premiery.
Nastąpiło to ostatecznie dopiero 27 października 2003 roku w internecie. 
Na skutek zawiłych problemów prawnych i konfliktu z Sony, środki ze sprzedaży nie trafiły w miejsce swojego przeznaczenia, aczkolwiek zasiliły organizacje humanitarne.
Część dochodów przekazana została na dziecięce organizacje charytatywne, a także na wsparcie programów eliminujących rasizm, rozpowszechniających edukację i łączących dzieci z całego świata.
Cały projekt został zapoczątkowany przez Michaela przy wsparciu koncernu Clear Channel Communications.


Można powiedzieć,ze sprawa zatoczyła swe koło i powróciła do źródła, ponieważ pierwotnie inspiracją dla powstania What More Can I Give, stanowiło spotkanie Michaela z prezydentem Afryki Południowej Nelsonem Mandelą, które miało miejsce w 1999 roku.




Podczas tej wizyty rozmawiali o koncepcji pomocy zaniedbanym i głodnym dzieciom Afryki.
Michael przyznał, że wówczas  na myśl przyszły mu słowa co jeszcze mogę dać i dlatego zaczął pisać ten tekst.
Po skompletowaniu pierwszej wersji utworu planował zaśpiewać go podczas koncertów charytatywnych Michael & Friendsktóre miały miejsce w Monachium oraz Seulu w czerwcu 1999 roku, jednak do tego nie doszło.

Michael & Friends- Seul, Monachium 1999
Seul 1999
Kiedy Michael zobaczył materiał telewizyjny na temat wojny w Kosowie, rozważał przeznaczenie środków z rozpowszechniania singla na rzecz dziecięcych ofiar tej wojny.

Ten pomysł również nie doczekał się realizacji, ponieważ 11 września 2001 roku nastąpił zamach terrorystyczny w USA i świat milionów ludzi nie tyko w Ameryce legł w gruzach WTC.



W odpowiedzi na atak z 11 września Michael Jackson dokonał zmian w What More Can I Give 
i wspólnie z innymi  artystami, nagrał nową wersję utworu.


------------------------------------------------------------------------------------------------

6 komentarzy:

  1. Pamiętam ten dzień..to był jakiś koszmar....Tyle niewinnych istnień ludzkich odeszło :((( Piosenka Michael'a ,którą nagrał z innymi gwiazdami..jest piękna... Aga K.

    OdpowiedzUsuń
  2. Od niedawna czytam ten blog i odkryłam, ze jest on tym, czego zawsze szukałam - zbiorem najwazniejszych, konkretnych informacji o artyscie, człowieku, ktorego działania pokazały, jak wielka miał w sobie wrazliwosc i przez to swiadomosc, ze ma mozliwosci, by pomagac i po prostu pomagał...
    nareszcie nie jest to szukanie w nim li tylko obiektu westchnien, choc wiadomo, ze jego nieziemska uroda powala i co do tego nie ma watpliwosci.
    gratuluje ci Michaleino takiego pomysłu na blog - niby zwyczajny, ale ilez dajacy innym. oddycham tu z ulgą i czerpie z niego naprawde duzo:)
    HannieOk:);*

    OdpowiedzUsuń
  3. Michael był wielkim artystą, ponadczasowym i tego stosunkowo nikt nie kwestionuje, natomiast jak uroczym, niezwykłym, wspaniałomyślnym, wrażliwym był człowiekiem, obdarzonym niebywałą charyzma i empatią, które z pasją zamieniał w realną pomoc słabym i potrzebującym, bardzo wielu nie ma zielonego pojęcia...i to mnie boli, stąd ten blog.
    Witam i zapraszam:))

    OdpowiedzUsuń
  4. 11 września - nie lubię tej daty tak samo, jak 10 kwietnia!

    http://wypocinyjudyty23.blog.interia.pl

    judyta

    OdpowiedzUsuń
  5. Michaelino, dziękuję Ci za ten rzeczowy wpis-wspomnienie. Czas płynie, ale obrazów z 11 września 2001 zapomnieć nie da. Ogromny szok i niedowierzanie, że to się zdarzyło, a potem wstrząsające relacje z TV, które wtedy śledziłam, jak wszyscy pewnie...
    Pamiętam to uczucie, mimo że tragedia rozgrywała się tysiące kilometrów stąd, wydała się tak bliska. Poczucie względnego bezpieczeństwa zostało naruszone. Inną rzeczą, która silnie utkwiła mi w pamięci, były rozpacz ludzi zagubionych w tumanach kurzu i jednocześnie nieprawdopodobna solidarność. Przeczucia nie myliły, to był początek zła, które wciąż dzieje się na naszych oczach...
    ___________
    Fotografia z 11 września

    Skoczyli z płonących pięter w dół
    - jeden, dwóch, jeszcze kilku
    wyżej, niżej.
    Fotografia powstrzymała ich przy życiu,
    a teraz przechowuje
    nad ziemią ku ziemi.
    Każdy to jeszcze całość
    z osobistą twarzą
    i krwią dobrze ukrytą.
    Jest dosyć czasu,
    żeby rozwiały się włosy,
    a z kieszeni wypadły
    klucze, drobne pieniądze.
    Są ciągle jeszcze w zasięgu powietrza,
    w obrębie miejsc,
    które się właśnie otwarły.
    Tylko dwie rzeczy mogę dla nich zrobić
    - opisać ten lot
    i nie dodawać ostatniego zdania.
    W. Szymborska

    https://www.youtube.com/watch?v=QUwQjus9gCk

    (Pozdrawiam, Liz)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Kochana Liz, a ja Tobie dziękuję bardziej :)

      Pamiętam wszystko w najdrobniejszych szczegółach... szok, przerażenie, panika.
      Byłam wtedy w pracy (lokalna, duża stacja radiowa)... można sobie wyobrazić co się tam wtedy działo.
      Kiedy dotarła wiadomość o zniszczeniu Pentagonu i ewakuacji Prezydenta sądziliśmy, że wybuchła wojna o zasięgu globalnym.
      Do domu wróciłam późnym wieczorem i całą noc nie odeszłam od telewizora....wtedy dopiero zobaczyłam ogrom tragedii i dantejskie sceny na Manhattanie...
      śmierć w płomieniach, sylwetki żywych ludzi, skaczących z wież WTC i setki tysiące postaci obsypanych białym pyłem jak zoombie z upiornego horroru :(( ale to nie był film :(






      Usuń