MOJE BLOGOWANIE

NIE TYLKO O MICHAELU...
...Jeśli przychodzisz na świat, wiedząc, że jesteś kochany i opuszczasz go z tą samą świadomością, wszystko z czym w międzyczasie przyszło ci się zmierzyć - jest do pokonania. (Michael Jackson- Oxford 2001)

Ten blog nie mógłby powstać, gdyby nie miłość i zaangażowanie rzeszy fanów, którzy tłumaczą teksty o Michaelu Jacksonie na licznych portalach, poświęconych Królowi Popu.
Szczególne wyrazy uznania kieruję do zespołu tłumaczy: Ola, Anialim, Kora, Bea, Kato, Agnieszka, Butterfly26, Felicia M, Phi, Speed Demon, Tiffani, Ioretta, Marta, Nat, Bettima, Marta, Nat.
Specjalne podziękowania dla oddanych Fanek z Internetowej Bazy Tłumaczeń MJTranslate, oraz michaeljacksontruelove.
Gdyby nie WY, moja wiedza na temat Michaela byłaby niepełna i znacznie ograniczona.
Wszystkie zdjęcia oraz materiały filmowe znalezione i udostępnione z sieci.

Translate

środa, 25 maja 2011

Neverland - dom marzeń

Michael Jackson 13 marca 1988r. spełnił swoje największe marzenie.
Został właścicielem Sycamore Valley Ranch, dawnego miasteczka rekreacyjnego, którym zauroczył się kilka lat wcześniej, podczas kręcenia teledysku do piosenki Say Say Say.




Posiadłość i okoliczne tereny zakupił za sumę pomiędzy16,8-30 milionów dolarów, której nigdy nie podano do publicznej wiadomości i nadał jej nazwę Neverland Valley Ranch.
Znajduje się ona w odległości ok. 8 km od miasteczka Los Olivos w Kalifornii, pomiędzy Santa Maria, a Santa Barbara


Nazwa, nie bez znaczenia nawiązuje do fikcyjnej wysypy Nibylandia, z powieści Piotruś Pan, szkockiego pisarza J. M. Barriego.
Michael był zafascynowany postacią bohatera, który w krainie wiecznej szczęśliwości pragnie czynić dobro i nigdy nie chce dorosnąć,

Wyznaje Bashirowi: ...w głębi serca jestem Piotrusiem Panem...:) ... i to była święta prawda! 
 Młodzi Jacksonowie wystylizowani na Piotrusia Pana ;) 
Szczerze kochał dzieci i dobrze czuł się w ich towarzystwie
W swojej posiadłości chciał stworzyć miejsce, gdzie każde dziecko czułoby się szczęśliwe, gdzie śmiech i zabawa pozwolą choć na chwilę zapomnieć o trudnej sytuacji społecznej, rodzinnej, lub ciężkiej chorobie.
Michael Jackson pragnął wziąć w objęcia cały świat z miłością, którą czuł do wszystkich swoich gości, kiedy zapraszał ich do Neverlandu.
Czy dlatego uznano go za dziwaka? kosmitę z innej planety? by na koniec oskarżyć o najobrzydliwsze ze wszystkich przestępstw.
Najwyraźniej w dobroć, niewinność i szczere intencje trudno uwierzyć

 Z żoną Lisą Marie Presley wśród dzieci
Michael rozbudował posiadłość w taki sposób, że Neverland nie był zwyczajnym miejscem.
Położony na dwudziestu siedmiu tysiącach akrów z własną ochroną, własną strażą pożarną i wspaniałymi budynkami w stylu Tudorów od 1988 r. stał się jego wymarzonym domem.

***
Nibylandia bez Piotrusia Pana :((
Ponad 100 osób pomagało zarządzać i prowadzić ranczo: administratorzy, pokojówki, sprzątaczki, 2 kucharzy, dietetyk, stała ochrona przez 24 godziny, ogrodnicy, pracownicy opiekujący się zwierzętami i obsługujący urządzenia lunaparku.- jednym słowem ogromna, świetnie zorganizowana firma.
Adaptacja i modernizacja Neverland kosztowała ok.100 milionów, a jego utrzymanie milion dolarów rocznie.
Warto wiedzieć, że wszystkie zapraszane dzieci, ich rodziny i opiekunowie korzystali z tego pięknego miejsca i jego atrakcji na prawach osobistych gości Michaela, a więc za darmo, nie wyłączając zakupów w sklepikach ze słodyczami i zabawkami, jakie znajdowały się na terenie posiadłości.


Neverland nigdy nie przyniósł jakiegokolwiek zysku jego właścicielowi.
W tym momencie przypomina mi się, że za wstęp do Wesołego Miasteczka w WPKIW  w Katowicach (ZOO - osobna opłata!) zapłaciłam w ubiegłym sezonie 50 zł. od osoby (!!!), a było nas troje!

Michael pragnął dzielić się swoim miejscem na ziemi z dzieciakami, które często nie widziały nigdy żyrafy, słonia czy lamy, a o pobycie w Disneylandzie nie mogły nawet marzyć.

Jego dom był otwarty, a on sam do dyspozycji swoich gości, kiedy tylko przebywał w rezydencji.
Żadne media, nie miały prawa wstępu na teren posiadłości.
Był tam tylko Michael i jego prywatność, którą dzielił się ze swoją rodziną, przyjaciółmi, gośćmi oraz, a może przede wszystkim licznie zapraszanymi dziećmi (głównie z własnej fundacji charytatywnej Heal the World i licznych organizacji humanitarnych, które hojnie wspierał)
rodzinnie - Debbie,Michael,Prince i Paris
***
Siłą niebywałej wyobraźni, Michael stworzył swój raj na ziemi, z którego czerpał radość z dala od zgiełku tłumów, jakie nieustannie go otaczały
Neverland  urzeczywistniał namiastkę straconego dzieciństwa, za którym obsesyjnie tęsknił przez całe dorosłe życie.
Tutaj jeździł konno, wspinał się na drzewa, szalał na karuzelach, odpoczywał pośród wspaniałej przyrody z własnymi dziećmi i ulubionymi zwierzętami, czerpiąc inspirację dla tworzenia swojej fantastycznej muzyki.

                                                      

Zaprojektował i udostępniał zaproszonym dzieciom wraz z opiekunami swój prywatny park rozrywki: disneyland, zoo i cyrk, który podobnie jak kino był specjalnie przystosowany dla najciężej chorych, aby i one mogły uczestniczyć w rozrywce, był wyposażony w łóżka dla obłożnie chorych.
Na terenie rancza mieścił się się również mały szpital.
Helikoptery i prywatny samolot, przywoziły i odwoziły gości. 
Ranczo wyposażone było w trzy lądowiska, a na jego terenie poruszano się specjalnymi elektrycznymi samochodami - podobnymi jak na polu golfowym, oraz własną kolejką.


Neverland z własną stacją kolejową z ogromnym zegarem i miniaturową ciuchcią
Gości u bram witał konny powóz, którym można było dojechać do centrum posiadłości.
Wszędzie słychać było delikatnie sącząca się z głośników muzykę klasyczną.
Nieopodal disneyland, zoo, kinoteatr, sala gier komputerowych, wioska indiańska i dziewiętnastowieczne miasteczko westernowe.

Domki dla gości, stojące pośród drzew w pobliżu jeziora były komfortowo wyposażone, także z myślą o osobach niepełnosprawnych
Główny dom ze słynnym zegarem kwiatowym zapierał dech w piersiach.
Michael miał uznanie dla pięknych rzeczy, włączając w to największych artystów świata. 
Był koneserem sztuki i otaczał się pięknymi przedmiotami. 

W jego domu znajdowały się wspaniałe obrazy, antyki i ogromna biblioteka z której był bardzo dumny, ponieważ nieustannie czytał i cenił książki.
Czterdziestu doświadczonych ogrodników wyczarowało z nieurodzajnej ziemi 128 tysięcy odmian roślin, tworzących prawdziwie rajski krajobraz: kolorowe klomby kwiatów pielęgnowanych tak, by układały się w rozmaite geometryczne wzory.

w głębi krajobrazu widoczna góra nazwana imieniem matki Michaela - Katherine
Brzegi syntetycznego jeziora rozświetlały kolorowe światła. 
Dzięki twórczej inwencji Michaela, można było cieszyć się wszystkimi kolorami tęczy, wystrzeliwującymi w górę z wodotrysków do środka mieniącego się jeziora.
Piękne flamingi, łabędzie, czarne i białe, jak również dzikie kaczki widoczne wokół jego brzegów.


Prostokątny różowy namiot,wyposażony w widownię i scenę, umożliwiającą każdy rodzaj występu - niestety, obecnie w opłakanym stanie.

Tutaj odbyło się przyjęcie ślubne przyjaciółki Michaela, Elizabeth Taylor.

W innej części Neverlandu, dokąd można było dojechać kolejką lub powozem konnym, zgromadzono cały lunapark, jakiego nie powstydziłyby się największe centra rozrywki: karuzele, huśtawki, diabelski młyn, zjeżdżalnie, skocznie.
Wszystko bajecznie kolorowe, rozmieszczone wśród drzew, na wypielęgnowanych trawnikach.

  Kort tenisowy i basen z ogromna trampoliną dopełniały reszty.
Michael kochał bohaterów kreskówek i nabył wszystkie pamiątki Dysneya, a także inne postaci ulubionych bohaterów filmowych i literackich. 
Zebrał całą kolekcję filmów rysunkowych i umieścił je wszystkie w swoim kinie na ranczojak również wiele innych, które sam uwielbiał.


W parku Neverland wszędzie można było natknąć się na figurki z brązu, przedstawiające  bawiące się dzieci, jakby zatrzymane w kadrze filmowym podczas beztroskiej zabawy.


Brama Neverlandu, zamknięta dla nieproszonych gości, została dwukrotnie sforsowana przez funkcjonariuszy policji na polecenie Prokuratora Generalnego Santa Barbara, Toma Snedonna.

 

Pierwszy raz w sierpniu 1993r., drugi w listopadzie 2003r.
Do przeszukania posiadłości Michaela użyto więcej agentów, niż kiedykolwiek w historii Stanów Zjednoczonych do schwytania któregokolwiek z seryjnych morderców(70 funkcjonariuszy!).
W obydwu przypadkach Michael był nieobecny w domu.
W 1993r, przebywał w trasie Dangerous World Tour,  a w 2003 na planie teledysku One more chance, który okazał się ostatnim w karierze Króla Popu.


Traumatyczne przeżycia spowodowały przerwanie tej produkcji, podobnie 10 lat wcześniej z tego samego powodu przed czasem zostało zakończone tournee Dangerous.
Żadnych dowodów na popełnienie zarzucanych mu czynów nigdy nie znaleziono...!!!!

Śledczy filmowali wszystkie czynności, aby przedstawić materiały w sądzie podczas procesu, który ostatecznie odbył się w 2005r. i zakończył jednogłośnym uniewinnieniem w obu sprawach.
Tak więc osoby obecne na sali sądowej zobaczyły wnętrze domu Michaela, najbardziej prywatne pomieszczenia i jego rzeczy osobiste.
Ława przysięgłych, sędzia i dziennikarze mieli okazję dokonać oceny prywatnego życia Michaela Jacksona.
Gapili się na dzieła sztuki, robili notatki o pokojach pełnych zabawek jego dzieci, nieprzebranych pamiątkach - podarunkach od fanów w składzikach, magazynach, prywatnych łazienkach i w jego sypialni.
Koszmar - żaden człowiek nie chciałby, aby cały świat mógł oglądać każdy zakamarek jego domu, przetrząsająć łazienkowe szuflady.
Neverland, którego nikt obcy i niepowołany nigdy wcześniej nie widział – fragment po fragmencie ukazywał się oczom przysięgłych, dziennikarzy, a poprzez medialny przekaz całemu światu...okropność!



Po zakończonym procesie Michael opuścił swoją bajkową Nibylandię, aby już nigdy tam nie powrócić.
Po rewizji i zadeptaniu (dosłownie) Neverlandu oświadczył, że nie czuje się już w tym miejscu jak w domu - jakie to smutne.

10 listopada 2008 roku przeniósł akt własności na spółkę Sycamore Valley Ranch Company LLC, pozostając jej współudziałowcem.
Nie potrafił całkowicie rozstać się ze swoją Nibylandia.
-------------------------------------------------------------------------------------------------

5 komentarzy:

  1. Michaelino, włożyłaś mnóstwo pracy w ten artykuł i pokazałaś bardzo wyraziście, jak podle i bezdusznie niszczyli Michaela :(( , a także i to, jakim Skarbem była Nibylandia. Co z tego zostanie za jakiś czas? W świecie, gdzie najważniejszy jest kult pieniądza mam obawy, czy to miejsce, tak ważne dla Michaela, zachowa swój pierwotny wymiar i charakter? Czy względy "biznesowe" nie odbiorą Nibylandii sensu istnienia w dawnej postaci? To wszystko jest bardzo niepokojące...
    Mimo smutku, jaki wywołałaś, dziękuję Ci.

    OdpowiedzUsuń
  2. "Neverland Is Me, The Essence Of Who I Am. That Is Why I Will Never Sell Neverland."

    Dziekuję kochana

    Ben

    OdpowiedzUsuń
  3. Neverland było niezwykłym miejscem, ale kiedy mieszkał w nim Michael. Dziękuję Michaelino i pozdrawiam.

    OdpowiedzUsuń
  4. Michaelino pięknie to zrobiłaś :-) Neverland to musiało być naprawdę wspaniałe miejsce :-* Ja nierozumiem jednego: Ostatnio natknęłam się na te nowe plotki z czterema fotografami :'(. I mówili tam o jakiejś tajnej szafie...
    A taka w tym głupia sprawa że Michael (oczywiście w te plotki nie wierzę :-*) ale nawet jakby miał te fotografie to by je przed przeprowadzką spakował... I jaka w tym logika?
    Kto to wymyślił widocznie nie patrzył z logicznego punktu widzenia :-(. Widzę że się spóźnia trochę z tym komentarzem :-D. Mam nadzieję że ludzie kiedyś zmądrzeją i przestaną wymyślać te przeklęte plotki :'(. :-* Trzymaj się ciepło i Michael też :-*.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. ten post wyjaśnia wiele w tym temacie: http://mojeblogowanie-michaelina.blogspot.com/search?updated-max=2016-08-30T18:31:00%2B02:00

      Tajna szafa w Neverland to wymysł tabloidów.
      W rezydencji znajdowało się pomieszczenie nieco ukryte, coś w rodzaju garderoby...pomieszczenie to istniało gdy Michael tam się wprowadził.
      Trzymał tam swoje niektóre kostiumy koncertowe, gadżety, podarunki od fanów...posiadał również niejeden sejf, co jest normalne w domu, gdzie właściciel jest często nieobecny, a domu pozostaje mnóstwo służby i pracowników.
      W związku z oskarżeniami rezydencja była 2 razy dokładnie przeszukana i NIGDY NIC NIE ZNALEZIONO.
      Gdyby tak się stało Michael zostałby skazany podczas procesu w 2005 r.
      Co pewien czas media wracają do tamtych spraw, a ludzie sądzą, że odkryto coś nowego, tymczasem są to stare historie, które zostały obalone przez Ławę Przysięgłych, a Michael uniewinniony.
      Brak na to wszystko słów...kłamstwa, kłamstwa , kłamstwa!
      Te rzekome fotografie zostały sfałszowane przez tabloid Radar ON Line (sprawa jest w sądzie), a cześć nigdy nie znaleziono w Neverland... powyższy post Ci wyjaśni tę sprawę, ale zapraszam do Nibylandii, która porusza wiele tematów dotyczących procesu, oskarżeń i kłamstw na temat Michaela. Wszystko to zniszczyło mu życie i doprowadziło do tragedii.

      Usuń