MOJE BLOGOWANIE

NIE TYLKO O MICHAELU...
...Jeśli przychodzisz na świat, wiedząc, że jesteś kochany i opuszczasz go z tą samą świadomością, wszystko z czym w międzyczasie przyszło ci się zmierzyć - jest do pokonania. (Michael Jackson- Oxford 2001)

Ten blog nie mógłby powstać, gdyby nie miłość i zaangażowanie rzeszy fanów, którzy tłumaczą teksty o Michaelu Jacksonie na licznych portalach, poświęconych Królowi Popu.
Szczególne wyrazy uznania kieruję do zespołu tłumaczy: Ola, Anialim, Kora, Bea, Kato, Agnieszka, Butterfly26, Felicia M, Phi, Speed Demon, Tiffani, Ioretta, Marta, Nat, Bettima, Marta, Nat.
Specjalne podziękowania dla oddanych Fanek z Internetowej Bazy Tłumaczeń MJTranslate, oraz michaeljacksontruelove.
Gdyby nie WY, moja wiedza na temat Michaela byłaby niepełna i znacznie ograniczona.
Wszystkie zdjęcia oraz materiały filmowe znalezione i udostępnione z sieci.

Translate

środa, 5 października 2011

Proces...straszno (cz.6)

:)))


---------------------------------------------------------------------------------------------------------
Proces Conrada Murray’a – dzień szósty, 04.10.2011


Świadek Stacy Ruggles

Od 1997 r. pracuje dla Conrada Murraya. 

25.06.2009 o 10:34 rozmawiała z nim przez telefon 8,5 min.
Powiedział jej, że pracuje dla Michaela Jacksona. 
Szukała lekarza dla pacjentów CM.


-----------------------------------------------------------------------------------------


Świadek Michelle Bella


Poznali się w klubie w Las Vegas.
Kontaktowali się telefonicznie, wymieniali się smsami.
Nagrał się jej na pocztę głosową i powiedział, że jest lekarzem Michaela.


Tragicznego dnia wysłał jej smsa.
Brawo!! ......podrywał te laski na Michaela Jacksona!


-----------------------------------------------------------------------------------------


Świadek Shade Anding


Poznała Murraya w lutym 2009 r. - spotykali i kontaktowali się ze sobą regularnie. 
25.06.2009 dzwonił do niej.
W trakcie rozmowy zdała sobie sprawę, że jej nie słucha.
Us
łyszała dźwięki, jakby telefon był w kieszeni.
Mamrotanie i kaszel, ale nie rozpoznała głosu.
Zanim się rozłączyła słuchała dźwięków w słuchawce 3-4 minuty. Próbowała oddzwonić, wysyłała smsy – bez odpowiedzi. 
Kiedy z telewizji dowiedziała się o śmierci Michaela, zrozumiała, że to musiało dziać się wtedy, lub podczas ich rozmowy.
Lekarz usłyszał, że w sypialni dzieje się coś niedobrego.
Nie zdążył nic jej powiedzieć, a nawet wyłączyć telefonu...........


Mój Boże, prawdopodobnie Michael w tym czasie umierał :).....kiedy jego lekarz flirtował sobie z dziewczyną. 

23.07.2009 dowiedziała się, że policja chce ją przesłuchać, zatem lojalnie zadzwoniła do niego.
Przepraszał, że ją w to wciągnął.
Dał numer telefonu swojego prawnika i polecił, aby tylko w obecności adwokata rozmawiała z policjantami.


----------------------------------------------------------------------------------------


Świadek Nicole Alvarez


Była (podobno jest nadal) związku z Conradem Muarry'em w czerwcu 2009 r.
Mieszkali wtedy wspólnie 2-4 lata.
Mają syna, który urodził się w marcu 2009 r.
Wiedziała, że był lekarzem Michaela.
Była tym faktem bardzo podekscytowana.
Murray przedstawił ją Michaelowi w jego rezydencji. To była krótka wizyta. Późnej jeszcze kilka razy towarzyszyła swojemu partnerowi podczas wizyt u Michaela.
Widział, że jest w ciąży, chciał później poznać ich dziecko. 
Po rozwiązaniu razem z Murraye'm i synem odwiedzili Michaela.
W tamtym czasie Michael był jedynym pacjentem Murray'a, którego osobiście poznała.


Wiadomo! Było kim zaszpanować! W końcu był to sam Michael Jackson - Król Popu!


Świadek zeznaje, że jest aktorką!...no może za dużo powiedziane;)...występuje w reklamówkach.
Zachowuje się jakby rola świadka w sądzie, o spowodowanie śmierci człowieka, przez ojca jej dziecka i partnera życiowego, była najważniejszym castingiem reklamowym, albo główną rolą w telenoweli.


Żenua!!!
Cała ich rodzina miała wyjechać z Michaelem w trasę do Europy.
Murray zabiegał dla nich o osobne o mieszkanie w Londynie.

Zeznała, że wieczorami około 21:00 lekarz jeździł do pracy, MJ.

Wracał rano. Na początku ok.6:00, potem coraz później. Miewał też dni wolne.

Biedaczka, ciekawe czy dopiero w sądzie dowiedziała się jak zabawiał się jej narzeczony podczas pracy i kiedy miał wolne?
Było jednak widać, że bynajmniej nie popsuło to jej  jdobrego samopoczucia.
Miała w końcu wczoraj swoją chwilę sławy;) 
Cały świat ją poznał dzięki transmisji z sądu.
Teraz tylko czekać na intratne propozycje wywiadów od bulwarówek.
Osobiście poznała Michaela Jacksona!
Chciał widzieć jej syna!...czy to nie jest podejrzane??
Była w jego rezydencji!
Kto wie czy doktorek nie ma w zanadrzu więcej nagrań z Michaelem? 
Mogą przydać się na czarną godzinę, kiedy  ewentualnie zamkną go w ciupie, a ona nie zrobi kariery filmowej, chociaż tak świetnie zaprezentowała się w sądzie.
Zostanie sama z dzieckiem ,a przecież z czegoś musi utrzymywać syna!
Murray, jeżeli zostanie skazany, w wolnych chwilach w więzieniu zapewne popełni jakąś książkę, aby znaleźć środki na rozkręcenie interesu po wyjściu na wolność, gdyż licencję to chyba mu raczej zabiorą.
Chociaż kto wie???....zobaczymy.


Pokaż mi z kim jesteś, a powiem Ci jaki jesteś.......mądre stare przysłowie, wiele mówi o Murray,u. 


W drugiej części przesłuchania:
Świadek twierdzi, jakoby nie wiedziała o wysokości jego kontraktu.
Dowiedziała się o nim później z mediów.
Kłamstwo! Prokurator odwołuje się przesłuchania wstępnego:
Zeznała wtedy, że widziała kontrakt - umowa przyszła faksem do domu, zapisano tam wysokość wynagrodzenia


Potwierdza, że w tym samym okresie (kwiecień – maj 2009) na jej adres przychodziły paczki.
Murray uprzedzał ją, że spodziewa się przesyłki - nie mówił, co zawierają.
Podpisywała ich przyjęcie. Są na to dowody, a więc nie może zaprzeczyć.

25.06.2009 o13:08 lekarz dzwoni do domu z informacją, że jedzie do szpitala z Michaelem.

Ma się nie denerwować, kiedy usłyszy co wydarzyło się w rezydencji.
Po wszystkim tego dnia zjawia się w jej mieszkaniu.

Policja wtedy nie mogła go przesłuchać, ponieważ nie można go było znaleźć, a on sam nie wpadł na to, że jest kluczowym świadkiem.
Może nie mieli telewizora???


---------------------------------------------------------------------------------------


Świadek Tim Lopez


W 2009 roku prowadził specjalistyczną aptekę w Nevadzie.
Zamawiał i sprzedawał leki na wyraźne polecenie i  ściśle według wskazówek lekarzy.

W 2008 r. zadzwonił do niego Conrad Murray przedstawił się jako kardiolog. 
Szukał Benoquinu.
Mówił, że ma pacjentów afroamerykańskiego pochodzenia, którzy cierpią na vitiligo.
Zamówił 40 30-gramowych tubek 20% Benoquinu i zapowiedział przyszłe zamówienia.
Osobiście pojawił się biurze, zapłacił czekiem, przekazał informacje dotyczące swojej licencji medycznej i uprawnień do przepisywania leków. 
Postanowili, że kolejne zamówienia będą wysyłane kurierem do biura Murray'a


W kwietniu 2009 r. lekarz ponownie zadzwonił do świadka.
Zadowolony z efektu maści zapytał o inne leki – o propofol i kroplówki z solą fizjologiczną.
Apteka wcześniej nie sprzedawała propofolu.

  
Pierwsze zamówienie zostało złożone: 10 fiolek 100ml i 25 fiolek 20ml propofolu oraz 9 kroplówek z solą fizjologiczną, oraz Benoquin.
Murray osobiście zabrał część fiolek i poprosił, by resztę przesłać do Santa Monica.

Zamawiał także inne leki:
W sumie w 5 zamówieniach zakupił:


propofol 100 i 20 ml x 255 fiolek!!!
Lorazepam 4mg - 20 fiolek x 10 ml
Midazolam 1mg - 50 fiolek x 2 ml
Flumazonel - 10 fiolek

Lidokaina 25 fiolek x 30 ml
kremy na bazie lidokainy
hydroquin i benoquin (większe tubki)
środki pobudzające – chciał jakiegoś naturalnego suplementu, nie środków na receptę.
sól fizjologiczna 


CM  tym razem nie przyznał się, że jest lekarzem Michaela Jacksona.


Oto jak doktor Murray zamierzał leczyć stres, bezsenność i potworne zmęczenie Michaela podczas prób i w trasie
Żadne usprawiedliwienie, że MJ tego chciał, bądź był uzależniony nie jest okolicznością łagodzącą.
To on jest lekarzem, powołanym do leczenia pacjenta za wszelka cenę!
Nie szkodzić!...to druga zasada.
Cała odpowiedzialność dzisiaj spływa na tego lekarza, dlatego stoi przed sądem.
To on, nie inny lekarz, z chciwości zgodził  się na podawanie tak silnych leków.
Zapewne utwierdzał swojego pacjenta, że jest to standard i potrafi przeprowadzić go przez to bezpiecznie.
Tymczasem z nonszalancją godną idioty bez wyobraźni nie zabezpieczył się nawet w podstawowy sprzęt do monitorowania i ratowania życia. 
O braku kompetencji, profesjonalizmu i odpowiedniej wiedzy nie wspomnę.


I najważniejsze; człowieczeństwo wobec bezradnego, chorego człowieka, który wierzy, że na skróty pokona swoją fizyczną słabość, gdyż pragnie po raz ostatni stanąć na scenie.
Chce dać z siebie wszystko na co go stać, a nawet więcej!.... dla własnych dzieci,.... dla swoich wiernych fanów, którzy nigdy go nie zawiedli w najcięższych chwilach.
Nie brakowało ich w jego trudnym, jednocześnie tak niebywałym życiu.


.........................................................CDN


korzystam z następujących źródeł:
http://www.forum.mjpolishteam.pl/viewtopic.php?t=12333&start=45
http://www.mjjcommunity.com/forum/threads/119163-Polish-Translations
http://mjloveanddreams.jun.pl/



-------------------------------------------------------------------------------------------------

5 komentarzy:

  1. Dziękuję ci za tę relację...Piękne i prawdziwe podsumowanie Michaelino!!Mam cały czas nadzieję,że Murray'owi się jednak nie upiecze!!Aga K.

    OdpowiedzUsuń
  2. NIE MOŻE SIĘ UPIEC ....MUSI Z TO PONIEŚĆ KARĘ I MAM NADZIEJĘ ,ŻE TAK BĘDZIE...
    DZIĘKUJĘ KOCHANIE:)*
    Kasia Ania

    OdpowiedzUsuń
  3. Tak,Murray musi ponieść karę...bo jego błędy kosztowały życie człowieka...Człowieka,którego kochają miliony ludzi na całym świecie!!( a nie wiadomo komu jeszcze zaszkodził ów lekarzyna)Sprawiedliwość musi wygrać!!!!Aga.

    OdpowiedzUsuń
  4. Dla mnie to niedorzeczne że grozi mu jedynie 4 lata pozbawienia wolności!!! Za cos takiego powinien dostać wysoki wymiar kary bo Michael nie był zwykłą osobą tylko człowiekiem które kochał cały świat a przez głupotę tego lekarza już go z nami nie ma. DOŻYWOCIE dla niego

    OdpowiedzUsuń
  5. Smutne...Murray musi poniesc kare, chociaz w tym stanie za taki czyn to jest smiech na sali, ale jaka by nie byla sprawiedliwosc musi zwyciezyc. Mimo, ze nie ma Michaela i nie wroci mu to zycia pozostanie do konca w naszych sercach, a my musimy pamietac o Jego przeslaniach zawartych w pieknej tworczosci muzycznej jaka nam pozostawil. Musimy dbac o nasza planete, gdyz jest naszym domem i nie odwracac sie od nieszczesc, ktore maja miejsce kazdego dnia. Love, Love Love Michael.. <3

    OdpowiedzUsuń