MOJE BLOGOWANIE

NIE TYLKO O MICHAELU...
...Jeśli przychodzisz na świat, wiedząc, że jesteś kochany i opuszczasz go z tą samą świadomością, wszystko z czym w międzyczasie przyszło ci się zmierzyć - jest do pokonania. (Michael Jackson- Oxford 2001)

Ten blog nie mógłby powstać, gdyby nie miłość i zaangażowanie rzeszy fanów, którzy tłumaczą teksty o Michaelu Jacksonie na licznych portalach, poświęconych Królowi Popu.
Szczególne wyrazy uznania kieruję do zespołu tłumaczy: Ola, Anialim, Kora, Bea, Kato, Agnieszka, Butterfly26, Felicia M, Phi, Speed Demon, Tiffani, Ioretta, Marta, Nat, Bettima, Marta, Nat.
Specjalne podziękowania dla oddanych Fanek z Internetowej Bazy Tłumaczeń MJTranslate, oraz michaeljacksontruelove.
Gdyby nie WY, moja wiedza na temat Michaela byłaby niepełna i znacznie ograniczona.
Wszystkie zdjęcia oraz materiały filmowe znalezione i udostępnione z sieci.

Translate

czwartek, 20 marca 2014

Litlle Susie...... HIstory cd

Po łagodnej zimie wiosna przyszła szybciej niż zazwyczaj.
Słońce wychodzi zza chmur i robi się cieplej.... także na duszy... :)
Oby przegnało groźne chmury, które rozpanoszyły się na wschodzie.
Czarno szare barwy i zawieruchy nie sprzyjają dobremu samopoczuciu.
Wywołują lęk oraz niepokój, przynajmniej ja tak mam.
Kiepska aura w każdym aspekcie jest dołująca.

Rozpracowałam nowego laptopa, zatem częściej zaglądam do Nibylandii, co owocuje kolejnym wpisem.

Michael i jego muzyka jak zwykle działają kojąco na każdą chandrę, kłopoty i niepokoje.
Czy ma taką moc, aby przegonić ciężkie chmury i przywołać słońce na dalekim nieboskłonie?
W końcu jest teraz Aniołem, a wiec wiele może.





Tymczasem kolejny numer z albumu HIstory.

Przedstawiam Little Susie.... najbardziej poruszający utwór jaki kiedykolwiek napisał i zaśpiewał Michael Jackson.
Jego wydźwięk jest szczególnie uderzający, gdy go odnieść do skomplikowanego życia i tragicznej śmierci artysty. 

Krążą pogłoski, że inspiracją tej niesamowitej piosenki była autentyczna historia.
W 1972 podczas napadu rabunkowego została zamordowana niewinna 14 letnia dziewczynka.
Opuszczona przez ojca (handlarza narkotyków), matkę narkomankę (przedawkowała), jedyną siostrę, która troszczyła się o nią (zginęła pod kołami samochodu), pozostawała pod opieką dziadka lecz była przez niego maltretowana.
Samotna, nikt nie troszczył się o nią aż padła ofiarą zabójstwa.

Pierwsza wersja piosenki powstała i została nagrana w 1979 roku.
Michael powracał do niej na przestrzeni lat, by nadać ostateczny kształt podczas współpracy z Bradem Buxerem w 1994 roku.

To przejmująca, bardzo smutna opowieść o tytułowej małej Zuzi, która symbolizuje ignorowane, zaniedbywane dzieci, ofiary przemocy, nierzadko zbrodni.
Znając wrażliwość Michaela na ich krzywdę, mógł chcieć zwrócić uwagę na problem i nagłośnić go opinii publicznej, a może kierował się wyłącznie myślą o tej konkretnej sprawie i tej dziewczynce ?- tego nie wiadomo.

Istnieje jeszcze całkiem inna historia, łącząca Little Susie z dziełami pewnego prowokatorskiego artysty, malarza i fotografika, którego prace Michael podziwiał i które najwyraźniej go zainspirowały w tym konkretnym przypadku. 
Chodzi o Austriaka Gottfrieda Helnweina. Panowie poznali się w 1988 roku w Niemczech.



Ten artysta w kontrowersyjnych, bulwersujących dziełach, porusza temat zaniedbywanych, wykorzystywanych dzieci, stosując przerysowane wręcz brutalne środki wyrazu, mające poruszać i skłaniać do refleksji.   
Michael był nimi zafascynowany. Kupił kilka obrazów.
Jednym z nich była mocna, realistyczna jak fotografia, akwarela Beautiful Victim.
 
powyżej pierwowzór ilustracji  Little Susie
poniżej
w booklecie CD HIstory z następującą adnotacją:
Little Susie, HISTORY, Michel Jackson 1995
CD-Cover booklet
Image: "Lichtkind" (Child of Light), 1972
silver print, grattage by Helnwein   

Michael i Lisa zaprosili Helnweina z rodziną do Budapesztu na plan promocyjnego filmu do HIstory a on wykonał znakomite fotografie, dokumentujące realizację słynnego klipu.





Marie Lisa Presley i pani Helnwein

Little Susie -  tragiczna epicka opowieść o samotności dziecka z głębią wyrazu charakterystyczną dla Michaela Jacksona.
Jak nikt inny posiadał naturalny dar przekazywania uczuć oraz emocji w poruszający sposób i nie był to tylko jego perfekcyjny wokal.

Na budowanie napięcia, nastroju i emocji tego utworu składa się wiele elementów takich jak aranżacja i podkład muzyczny, zaaranżowany na orkiestrę symfoniczną.
We wstępie słyszymy fragment majestatycznego Pie Jesu, arcydzieła Maurice’a Durufle  – Requiem Op. 9, zręcznie zmiksowany z uroczym dźwiękiem dziecięcej pozytywki.... melodię nieporadnie nuci mała dziewczynka.
To niepokojąca zapowiedź nadchodzącej tragedii, która wisi w powietrzu.
Rozbrzmiewają powalające melodią i harmonią smyczki, a Michael rozpoczyna niesamowitą opowieść o małej Sussie.
W realistycznych, drastycznych szczegółach poznajemy osieroconą dziewczynkę, która umiera tragicznie w samotności, bo nikt jej nie pomógł chociaż wołała o pomoc.

Wymowa tej piosenki jest tak przejmująco tragiczna, że chociaż znalazła się na płycie trudno było ją promować na listy przebojów, tym bardziej tańczyć do niej.
Zapewne dlatego jest mniej popularna w porównaniu do pozostałych utworów z albumu HIstory.

Odpowiedź na to daje Joseph Vogel:  
Man in the Music - The Creative Live and Work of Michael Jackson
MJTranslate, tłumaczenie anialim

Little Susie” to kolejny wyraz skali możliwości Jacksona jako artysty innowatora. 
Utwór demonstruje również jego poświęcenie własnej wizji twórczej, niezależnie od tego, kogo może nią do siebie zrazić. 
Wielu krytyków było najzwyczajniej zbitych z tropu przez tę „mini-operę”, opowiadającą tak ciemną i groteskową historię. 
„To prawdziwa zagadka, co ten utwór robi na płycie z numerami Dallasa Austina i Jama i Lewisa,” czytamy w Rolling Stone.
Jednakże dla Jacksona uzasadnieniem dla „Little Susie” (i wielu innych mało tradycyjnych utworów, jakie wydawał) było proste: uważał, że to świetne numery. 
Potencjał komercyjny czy oczekiwania publiczności nie miały znaczenia. 
Liczyła się osobista więź, historia i melodia.

Chociaż „Little Susie” pozostaje najmniej znanym utworem z „HIStory”, stanowi najbardziej pionierską i wyjątkową kompozycję w całym jego dorobku.
 Anthony Wynn napisał: 
„Jeżeli kiedykolwiek [Jackson] postanowi przestać z popową twórczością, ta piosenka udowadnia, że będzie w stanie komponować muzykę filmową i to taką wartą Oscara. 
To piękna, wpadająca w ucho, smutna melodia.” 
I faktycznie, „Little Susie” potwierdza jego wrodzone umiejętności jako kompozytora

podziękowania
szacunek oraz wyrazy uznania
dla talentu i wrażliwości autorki tego filmiku ,
która 
fragmentem filmu "Dziewczynka z zapałkami"
oraz  I’ll be there w wykonaniu Michaela podczas HIstory World Tour
oddała niesamowity nastrój Litlle Susie
  
Ktoś zabił małą Zuzię
Muzykalną dziewczynkę
Która śpiewa w południe
Krzyczała próbując przekrzyczeć 
swe przeznaczenie
Ale nikt nie pomógł jej na czas

Upadek ze schodów
Jej rozdarta sukienka
Krew we włosach...
Ponura tajemnica unosi się w powietrzu
Leży tam tak delikatnie
Ubrana tak lekko
Podnieście ją ostrożnie,
Och w jej włosach jest krew...

Wszyscy przybyli, by zobaczyć
Dziewczynkę, która nie żyje
Jej wzrok tak nieruchomy...
I nagle ktoś z tłumu powiedział
Ta dziewczynka żyła na próżno

Jej twarz nosi ślady tak wielkiej agonii, ogromnej udręki....
Jeden mężczyzna mieszkający obok
Znał małą Zuzię i niesamowicie płakał
Kiedy przyszedł, by zamknąć jej oczy...
Leży tam tak delikatnie
Ubrana tak lekko
Podnieście ją ostrożnie,
och w jej włosach jest...

To wszystko na miłość Boską
Umiłowanie muzyki
By ktoś poczuł jej rozpacz
Przekleństwo, świadomość, że nie ma nadziei 
Wykrzyczeć to
A dookoła pusto...

Wiedziała, że nikogo nie obchodzi...
Ojciec odszedł z domu, biedna matka umarła
Zostawiając Zuzię samą
Dziadek również opuścił ten świat...
Nikt kto by się nią zaopiekował
Kto by po prostu ją kochał
Jak bardzo tylko kochać się da
Odrzucone prośby w modlitwach.

Odrzucenie potrafi zabić
Jak nóż w Twojej duszy
Tak, i zabije,
Ale Zuzia tak bardzo chciała żyć...
Leży tam tak delikatnie
Ubrana tak lekko
Podnieście ją ostrożnie,
Taka młoda i taka szlachetna

CDN...
 --------------------------------------------------------------------------------------------

4 komentarze:

  1. Michaelinko jak zawsze pięknie opisałaś kolejny utwór Michaela. Dla mnie on jak i cała płyta History jest stanowczo niedoceniony i nieznany przeciętnemu odbiorcy. Szkoda bo oni nie wiedzą co tracą Jola

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Zgadzam się Jolu, a takich utworów równie pięknych i wartościowych, pozostających prawie nieznanych jest mnóstwo.
      Mam nadzieje i ambicję kiedyś je przedstawić w Nibylandii.
      Tak wiec pracy jest mnóstwo!
      Mam to zaplanowane na dłuuuugi czas;) o ile starczy siły i energii....:)))
      Pozdrawiam:)

      Usuń
  2. Ten utwór zawsze sprawia,że moje oczy wilgotnieją... dziękuję


    Ben

    OdpowiedzUsuń
  3. Zawsze omijam tą piosenkę...sama mam córeczkę. .wiec trudno mi ją słuchać. .nigdy nie słyszałam jej całej..

    OdpowiedzUsuń