MOJE BLOGOWANIE

NIE TYLKO O MICHAELU...
...Jeśli przychodzisz na świat, wiedząc, że jesteś kochany i opuszczasz go z tą samą świadomością, wszystko z czym w międzyczasie przyszło ci się zmierzyć - jest do pokonania. (Michael Jackson- Oxford 2001)

Ten blog nie mógłby powstać, gdyby nie miłość i zaangażowanie rzeszy fanów, którzy tłumaczą teksty o Michaelu Jacksonie na licznych portalach, poświęconych Królowi Popu.
Szczególne wyrazy uznania kieruję do zespołu tłumaczy: Ola, Anialim, Kora, Bea, Kato, Agnieszka, Butterfly26, Felicia M, Phi, Speed Demon, Tiffani, Ioretta, Marta, Nat, Bettima, Marta, Nat.
Specjalne podziękowania dla oddanych Fanek z Internetowej Bazy Tłumaczeń MJTranslate, oraz michaeljacksontruelove.
Gdyby nie WY, moja wiedza na temat Michaela byłaby niepełna i znacznie ograniczona.

Wszystkie zdjęcia oraz materiały filmowe znalezione i udostępnione z sieci.

Translate


poniedziałek, 3 października 2011

Proces...coraz smutniej (cz4)

Długoletni osobisty ochroniarz Michaela jest kluczowym świadkiem w sprawie.
To on jako pierwszy znalazł się w sypialni Michaela i wezwał karetkę.


z najmłodszym synem Blanketem w Bel Air (2009)
--------------------------------------------------------------------------------------------------------
Świadek - Amir Alvarez
Pracował z przerwami dla Michaela od 2004 roku. 
Wiedział o butlach z tlenem – co jakiś czas lekarz wymieniał puste na nowe. 
24 czerwca po 17-tej ochroniarze zawieźli Michaela na próbę.
Po jej zakończeniu sprawiał wrażenie szczęśliwego i zadowolonego. 
Wrócili do rezydencji.





Alvarez pojechał do swojego do domu.
Na terenie posiadłości pozostali inni ochroniarze. 
25.06: pojawił się w pracy o 10'15".
W przyczepie ochrony czekał na szczegółowe instrukcje, dotyczące planu dnia, kiedy otrzymał telefon od Michaela Amira Williamsa, aby wszedł do domu i zobaczył co dzieje się z Michaelem
Główne wejście zamknięte, drzwi otwiera niania.
Biegnie na górę.




Zeznaje, że w ciągu 6 miesięcy, tylko dwa razy był na piętrze domu , bo Michael bardzo cenił sobie prywatność - w sypialni zdaje sobie sprawę, że sprawa jest poważna.
Michael leży na wznak z rozłożonymi po obu stronach rękami, z otwartymi oczami i buzią, twarz na odwróconą lekko na bok - Murray jedną ręką uciska klatkę piersiową.
Zauważył, że MJ jest cewnikowany.
Nie widział żadnego sprzętu monitorującego ani wentylującego, tylko plastykową rurkę tlenową,  przytwierdzoną do nosa, oraz stojak na kroplówkę.
Zeznaje,że Murray szybko zabiera kilka fiolek ze stolika i prosi, by schował je do plastikowego worka, następnie, poleca zdjąć kroplówkę. 
Na stojaku były dwa wieszaki: na jednym sól fizjologiczna, na drugim kroplówka z buteleczką w środku –  to był propofol 100ml !!

http://muzikfactorytwo.blogspot.com/
Murray potem zeznał policji, że podał 25ml dawkę Michaelowi, aby ułatwić mu zaśnięcie
kłamstwo! - taka dawka wprowadza pacjenta zaledwie w kilkuminutową narkozę, aczkolwiek może być zawsze niebezpieczna  bez należytej opieki i monitoringu
Koroner stwierdził śmiertelne stężenie tego specyfiku w organizmie -100ml fiolka z propofolem  w kroplówce dowodzi,że Michaelowi podano go znacznie więcej niż twierdzi lekarz.


Murray, nieudolnie( jedną ręka na miękkim podłożu łózka) wykonując masaż serca, przede wszystkim  nie zapomina o usunięciu dowodów  swojej pseudomedycznej działalności, zanim nadjedzie pogotowie!
Na pytanie prokuratora dlaczego świadek wykonywał te polecenia, Alvarez odpowiedział:
Uważałem, że doktor działa w dobrej wierze, nie kwestionowałem jego kompetencji. 
Sądziłem, że przygotowujemy się na wyjazd do szpitala.

Następnie świadek sięga po telefon, szybko wyprowadza z pokoju płaczące dzieci i dzwoni na ratunkowy numer 911.
Otrzymuje instrukcje od ratowników, że należy przenieść Michaela z miękkiego łóżka na podłogę, aby prawidłowo wykonywać masaż serca.
Informuje ich, że na miejscu jest lekarz.........Alvarez podczas odtworzenia  taśmy rozmowy z pogotowiem słucha jej ze łzami w oczach.
Mówi, że wszystko działo się bardzo szybko, a on postępował zgodnie z instrukcjami Murray'a.
Przenieśli Michaela z łóżka na podłogę.
Wtedy zobaczył rurkę, która biegła z kroplówki do nogi.
CM wyciągnął ją, następnie wyjął pulsometr i założył  MJ na palec, co oznacza, że wcześniej go nie monitorował!!! 
Zresztą przecież i tak nie był obecny w pokoju, bo telefonował, gaworzył  sobie z narzeczoną i podobno był za potrzeba.
Kiedy za kilka minut przyjechało pogotowie, ratownik zmienił Alwareza , pomagającemu Murrayowi  w resuscytacji.
Według ochroniarza Michael nie żył. 
Przez cały czas akcji ratunkowej nie dawał najmniejszych oznak życia.
Alvarez wychodzi z pokoju, próbuje odwrócić uwagę dzieci, pociesza je, następnie za karetką udają się do szpitala.
W klinice UCLA prosi paparazzi, by nie robili zdjęć.Ochrania marynarką nosze z Michaelem.





Po ogłoszeniu zgonu doktor podszedł do Alvareza i podziękował za pomoc.
Powiedział, że jest głodny(!!) i zapytał, czy ktoś nie mógłby zawieźć go do domu - ochroniarz nie zareagował, podobnie jak pozostali.
To było ostatni raz, kiedy widział doktora.
Wiadomo, że Murray potem zniknął i był nieuchwytny dla policji przez kilka dni, która chciała go przesłuchać.
Jego luksusowy samochód stał przez ten cały czas na podjeździe rezydencji Michaela.

Różne media prosiły Amira Alvareza o wywiad.
Oferowano mu pieniądze – od 200,000 do 500,000. 
Odmawiał, chociaż tamto wydarzenie wywarło ogromny wpływ na jego życie.
Stracił dobrze płatną pracę, popadł w finansowe trudności.

--------------------------------------------------------------------------------------------------------
 Świadek - Richard Senneff
Strażak, ratownik medyczny; pracuje od 27 lat. 
Odebrał wezwanie karetki dla pięćdziesięcioletniego pacjenta z zatrzymaniem akcji serca, podczas resuscytacji. 
Godzina wezwania 12.22.
Wzywający pogotowie wciąż na linii. Po 4 minutach karetka znalazła się na miejscu. Świadek próbuje zebrać informacje o stanie zdrowia Michaela – lekarz początkowo nie odpowiada, pytany kilkakrotnie mówi, że pacjent nie ma problemów zdrowotnych.
Paramedyk jest zdziwiony – w domu bowiem znajduje się lekarz, a przy łóżku kroplówka.
Pyta lekarza jak długo pacjent znajduje się w takim stanie? 
Ten twierdzi, że natychmiast została wezwana pomoc, więc ratownik ma nadzieję, że będzie można go uratować.
Rozpoczynają intensywną akcję reanimacyjną -  niestety bez efektów.
Ratownik pyta, czy pacjent przyjął jakieś leki?
Jego lekarz odpowiada, że jedynie lorazepam, a on leczył u niego tylko odwodnienie i przemęczenie.
Murray zataja, że podał propofol  i lidokainę.


Wersja, że Michael jest w takim stanie zaledwie 5 min (czas dojazdu karetki) nie zgadza się, gdyż jest  on zimny, ma otwarte oczy, niereagujące źrenice, płaska linia EKG, nie można znaleźć żyły do podania leków pobudzających krążenie.W końcu udaje się wkłuć do tętnicy szyjnej - bez efektu.


Ratownicy cały czas pozostają w kontakcie ze szpitalem, który poleca ogłosić zgon, ale doktor Murray za wszelką cenę chce jechac do szpitala.
Podczas przygotowania Michaela do transportu, świadek widzi lekarza, zbierającego do torby fiolki po lekach.
Zostaje jeszcze w pokoju i dołącza do karetki jako ostatni.




Akcja reanimacyjna nieprzerwanie w dalszym ciągu trwa.
To już 42  minut bez oznak życia od momentu przybycia pogotowia.


Prokurator pyta, świadka czy widział w sypialni Michaela jakikolwiek sprzęt monitorujący? –  zaprzecza.
Pyta również, czy Murray kiedykolwiek wspominał o propofolu? – także zaprzecza.


Świadek Martin Blount 




Pracuje 20 lat jako strażak, od 1999 także jako ratownik medyczny.
Zobaczył leżącego w łóżku Michaela (od razu go rozpoznał), przeniesiono go na ziemię. 

Obecny przy nim Murray pocił się, był zdenerwowany, powiedział: 
On potrzebuje pomocy, proszę pomóżcie mu. 
Michael nie oddychał, nie ruszał się, Jego źrenice nie reagowały. 

Zdaniem świadka nie żył.
Potwierdził,że jego kolega pytał o leki i słyszał, jak Murray  mówił, że żadnych nie podawał. S
łyszał również, jak mówił, że Michael na nic nie choruje i jest zdrowym 50-latkiem.
Przyznał się, że podał mu jedynie sól fizjologiczną, ponieważ po 16 godzinnej próbie był odwodniony.
Zapytany, czy Michael brał narkotyki, odpowiedział, że nie.
Ponadto zeznał, że widział leżące na podłodze trzy fiolki lidokainy – to lek nasercowy i znieczulający.
Doktor Murray także nie wspominał nic o jego o podaniu.
Nie słyszał, by lekarz mówił cokolwiek o propofolu. 
Potwierdził również, że lekarz sprzątał fiolki po lidokainie.


Widział i słyszał, jak w karetce Conrad Murray rozmawiał przez telefon, słyszał, jak mówił: 
Chodzi o Michaela i nie wygląda to dobrze.

Widział takze, że że Michael był cewnikowany – to typowy zabieg w przypadku pacjentów, którzy nie są w stanie wstać, by skorzystać z toalety.
Oczywiste!... przecież Michael nie spał normalnym snem - był wprowadzony w narkozę i pozbawiony odpowiedniej opieki !!!


jeżeli uważacie, że zdjęcie jest zbyt drastyczne-usunę je - sama już nie wiem....:(
w żaden sposób nie chciałabym przekroczyć granicy przyzwoitości i sprawić komukolwiek  przykrość, bo wiem ile mnie samą kosztuje śledzenie tego procesu
robię to dla sprawiedliwości dla Michaela, dla tych wszystkich, którzy chcą poznać prawdę słusznie w Jego przypadku, nie mając zaufania do mediów

Ratownicy usłyszeli od lekarza, że zanim przyjechali, pacjent był w takim stanie od około minuty. 
Świadek uważał, że w takim stanie Michael był znacznie dłużej.
Uważał także, że gdyby pomoc została wezwana natychmiast, byłaby szansa na uratowanie mu życia.


Murray ty chciwy dupku!!!!


---------------------------------------------------------------------------------------------------------

Świadek Kai Chase 
Jest dietetyczką i zawodową kucharką.
Pracowała u Michaela od marca 2009 – przygotowywała posiłki, robiła zakupy. 
Kai pracowała przez 6 dni w tygodniu – niedziele miała wolne. 
Przychodziła o 8 rano i przygotowywała śniadanie dla dzieci, a później śniadanie i sok proteinowy dla Michaela. Przywiązywał dużą wagę do zdrowego odżywiania. Jadł muesli,wegetariańskie omlety i sok.
Widziała, jak jadał z dziećmi.


Mieli bardzo dobre, serdeczne, pełne miłości relacje, byli szczęśliwą rodziną.
wtedy
i dawniej :)))


Ostatni raz widziała Michaela 24.06.
Rozmawiali, pytał, co będzie na lunch i uśmiechał się, ponieważ cieszył się, że zje go z dziećmi. 
Później przygotowała jedzenie, które zabrać miał na próbę, oraz kolację.
Około 22 wyszła z pracy.
Tragicznego dnia przyszła jak zwykle około 8-8.30. 

Przygotowała śniadanie dla dzieci. 
Zauważyła, że kolacja, którą miał zjeść Michael była nietknięta. 
Zawsze jadał lunch o 12:30, tak samo miało być 25.06.
Około 12:05-12:10 do kuchni wbiegł przerażony doktor Murray.

Był zdenerwowany i krzyczał: 
Wezwij pomoc, wezwij ochronę, wezwij Prince’a!


Prince i Paris

Prokurator pyta, czy doktor poprosił o wezwanie pogotowia – ona odpowiada, że nie. 
Dopytuje, dlaczego wezwała tylko Prince’a – ponieważ on był w zasięgu jej wzroku, a ochroniarze byli na zewnątrz.
Zauważyła płaczące pokojówki.

Dzieci krzyczały i płakały.
Potem wszyscy się modlili ..............................................................dzisiaj wznowienie rozprawy - CDN


korzystam z następujących źródeł:
http://www.forum.mjpolishteam.pl/viewtopic.php?t=12333&start=45
http://www.mjjcommunity.com/forum/threads/119163-Polish-Translations
http://mjloveanddreams.jun.pl/


------------------------------------------------------------------------------------------

niedziela, 2 października 2011

Proces...(cz3)

Świadek Michael Amir Williams



Był osobistym asystentem Michaela Jacksona. Uważa się za jego przyjaciela.


2009 - Bel Air 


Amir często widywał butle tlenowe w domu, zgromadzone w przyczepie ochroniarzy; nad nimi kartka informująca, by wymieniać co piątek.
Poznał doktora Murray'a w 2008 roku, wcześniej widywał go Las Vegas w 2007 roku.
Michael prosił by dzwonić po lekarza, kiedy chorowały jego dzieci.



W czasie prób do TII często pojawiał się w rezydencji i zostawał na noc.
Wracając, Michael prosił Amira, aby dzwonił do domu i upewniał się, czy lekarz jest obecny.

Na ostatnią próbę w życiu wyjechali spóźnieni, ale Michael był w znakomitym nastroju.
Williams był na niej obecny.
Zdaniem świadka, była świetna, chociaż Michael dawał z siebie tylko 30-40%  z tego, na co było go stać.




Powrót nastąpił około północy.
Wracając zatrzymali się przed bramą i rozmawiali z fanami.
Samochód lekarza już stał na podjeździe.
Ochroniarze jak zwykle zostawili rzeczy i prezenty od fanów w dolnym hallu na schodach, pożegnali się i wrócili na zewnątrz do swojej przyczepy, a Amir do domu w centrum miasta.


Następnego dnia o 12'14" odebrał wiadomość od doktora Murray'a, aby natychmiast oddzwonił. Kiedy to zrobił po minucie, usłyszał,że ma natychmiast przyjechać.
Michael źle zareagował!...takie były słowa lekarza.
Kiedy dotarł była już karetka, a ratownicy wynosili nosze z Michaelem.




Amir Williams z dziećmi i nianią pojechali do szpitala.
Przed kliniką byli już dziennikarze i tłum ludzi.
Po ogłoszeniu zgonu, kiedy rodzina z dziećmi byli z Michaelem, Murray zwrócił się do świadka, że w pokoju Michaela znajduje się krem na vitiligo o istnieniu którego nikt nie powinien się dowiedzieć,  a więc prosi, by ochroniarze zawieźli go do domu.
Ci jednak uznali, że lekarz nie powinien wracać do rezydencji i skłamali, że policja zabrała im kluczyki od samochodu.
Domyślili się, że medykowi chodzi o usunięcie śladów swojego nielegalnego działania, czego częściowo już byli świadkami przed wyjazdem do szpitala.
Amir zadzwonił do ochroniarzy, znajdujących sie w domu, polecił zamknąć go i nie wpuszczać Murray'a.
Ten incydent został zgłoszony policji.


Kiedy świadkowi przedstawiono nagranie głosu Michaela, wykonanego przez jego lekarza, stwierdził,że nigdy nie widział swego pracodawcy w takim stanie, ale bywało, że po zabiegach dermatologicznych u Arnolda Kleina nieco wolniej mówił


Michael z Alvarezem wychodzą od Kleina
--------------------------------------------------------------------------------------------------------

Świadek Faheem Mohammed


Przez około 10 miesięcy pracował  jako szef ochrony Michaela i  jego dzieci.

Widywał doktora co noc w domu oraz butle z tlenem, które ten przywoził.
Był również po za rezydencją, gdy otrzymał rozkaz powrotu.
Kiedy świadek przybył na miejsce, zobaczył ciało Michaela, doktor był przy łóżku...spocony, zdenerwowany, próbował wykonywać CPR.
Mohammed widział twarz Michaela - miał otwarte oczy i buzię, wyglądał na martwego.

Na miejscu znajdował się już inny ochroniarz Alberto Alvarez.
FM nie zauważył żadnego sprzętu medycznego, do którego podłączony byłby Michael.
Doktor Murray pytał czy ochroniarze umieją przeprowadzić akcje reanimacyjną.
Alvarez mu pomagał.


Dzieci, Prince i Paris, stały w drzwiach  pokoju.
Paris upadła na podłogę i głośno płakała, Prince cicho łkał.
Dzieci wraz z nianią zostały wyprowadzone do innego pomieszczenia.
Wieszak na kroplówkę, zauważył, już jak do sypialni weszli paramedycy pogotowia. Wcześniej był  zbyt zdenerwowany, aby rozglądać się po pokoju.
Dzieci siedziały w samochodzie, kiedy ratownicy znosili Michaela do karetki, ochroniarze nie chcieli ich narażać na ten widok.
W UCLA chronił je i nosze przed paparazzi.
Pojawiali się członkowie rodziny.


Faheem Mohammed wielokrotnie woził Michaela do doktora Kleina.
Po tych wizytach Michael czasem wyglądał, jakby był pod wpływem leków.
Zeznał, że 21 czerwca, po próbie, przerwanej przez Ortegę, Michael poprosił o wezwanie pielęgniarki Charylyn Lee, która opiekowała się Prince, Paris i Blanket gdy chorowali.
Czuł się źle, miał dreszcze i chciał, aby ktoś go zbadał.


Świadek potwierdził, że wraz z policyjnym technikiem zabezpieczyli nagrania z monitoringu. 

-------------------------------------------------------------------------------------------------------
Koroner, wykonujący autopsję Michaela stwierdził, że w chwili śmierci cierpiał na lekką, przewlekłą infenkcję płuc, za co mógł być odpowiedzialny jego lupus(toczeń), na którego łagodną postać cierpiał od młodości.



Może w tej przypadłości tkwiła jego niedyspozycja na próbie 20 czerwca, o której zeznał Ortega i może dlatego szukał pomocy medycznej u pielęgniarki Charylyn Lee??
Jeżeli tak, to gdzie?? do cholery był jego lekarz!

Dlaczego Michael nie zażądał od niego pomocy, tylko dzwonił do jakiejś pielęgniarki??
Murray nie zauważył, że Michael Jest chory?? Co to za lekarz?? Do tego aplikował mu w sypialni koktajl niebezpiecznych leków...bez żadnego monitoringu funkcji życiowych -konował jeden!!!

--------------------------------------------------------------------------------------------------------
Świadek Robert William Johnson


Ekspert. Zatrudniony w firmie produkującej medyczny sprzęt monitorujący. 
Firma produkuje m.in. pulsonometry.
Wyposażenie w monitor i  alarm ma ogromne znaczenie jeżeli osoba monitorująca znajduje się w innym pomieszczeniu niż monitorowana.
Urządzenie z którego korzystał lekarz jest bezużyteczne, najprymitywniejsze, najtańsze.
Spełnia swoja role, jeżeli obserwuje się bez przerwy podawane parametry.
Jak wiadomo Murray opuścił  swojego pacjenta i wykonywał w tym czasie telefony do przyjaciółki i pacjenta poza sypialnią Michaela.

----------------------------------------------------------------------------------------------------------
Świadek Robert Russel:




Pacjent Murraya, do którego dzwonił, kiedy Michael zasnął po propofolu.
Kilka miesięcy wcześniej doznał ataku serca.
Podczas operacji okazało się, podano mu zbyt dużą dawkę leku obniżającego ciśnienie i trzeba go było wybudzać w środku zabiegu(OMG!!!) – Murray zażartował, czy pacjent chce zobaczyć swoje serce. Operacja  na szczęście zakończyła się pomyślnie, ale konieczna była następna, gdyż jego stan zdrowia według słów lekarza był nadal zagrażający życiu- powinien bezwzględnie pozostać po jego opieką.
Pacjent kontynuował leczenie i był zadowolony.
Podczas kolejnej wizyty, podekscytowany medyk zwierzył się RR, że dostał wyjątkową ofertę pracy w Europie, wyłącznie nad jednym pacjentem. 
Nieco później wyznał, że chodzi o Michaela Jacksona.
Poprosił o dyskrecję, chociaż podczas rozmowy obecna była  żona pacjenta.


Murray jak widać nie trzymał żadnych standardów, włącznie z tajemnicą lekarską, tym bardziej, że chodziło o tak znanego pacjenta, a wszyscy pracownicy Michaela byli zobowiązywani umową o poufności - nawet po zaprzestaniu zatrudnienia.


Od tamtej chwili Murray przestał pojawiać się w klinice i zaczął zaniedbywać swoich pacjentów. 
W czerwcu wystosował list, że zamyka klinikę.
Świadek zeznał, iż bał się o swoje życie, ponieważ lekarz zostawił  go, nie omówiwszy nawet wyników wyników badań.
Czuł się porzucony, nie miał ustalonego innego kardiologa, polegał na lekarzu, który miał jego kartotekę. 


25.06.2009 - dzień śmierci Michaela: ok. 8 rano zatelefonował do kliniki Murra'ya i zażądał, aby do niego oddzwonił.
Zagroził konsekwencjami prawnymi, które mogłyby zablokować wyjazd lekarza z kraju.
Ten nagrał sie na pocztę głosową.
Kłamał, że wybiera się na  urlop naukowy zapominając, że pacjent wiedział wcześniej, iż wybiera się do Londynu z Michaelem.
Była dokładnie 11.49. 
Być może właśnie wtedy Michael przestał oddychać, ale doktor zajęty rozmowami telefonicznymi, zauważy to dopiero za kilka minut, podczas następnej rozmowy z przyjaciólką.....................................................................CDN
-------------------------------------------------------------------------------------------------------

sobota, 1 października 2011

Proces...(cz2)

kontynuje świadek Paul Gongaware


Od maja do czerwca promotor koncertów TII z ramienia AFG , był obecny na próbach.



Michael podekscytowany, chciał pracować. Sprawiał wrażenie szczęśliwego, wciąż z entuzjazmem podchodził do koncertów i przygotowań.


Paul Gongaware odniósł wrażenie, że po jednej z wizyt u swojego dermatologa, doktora Klein'a, Michael mówił wolniej i wolniej reagował


po wizytach u dermatologa
W maju miała miejsce rozmowa o zatrudnieniu osobistego lekarza - Michael chciał zatrudnić doktora Murray'a.
PG był sceptyczny. Wolał zatrudnić lekarza z Londynu, który tam praktykował, jednak skontaktował się z Murray'em.
Ten w ramach rocznego kontraktu zażądał za swoje usługi 5 milionów dolarów(!).
PG uznał, że zapłacenie takiej kwoty jest niemożliwe i zakończył negocjacje.
Następną ofertę zaproponował Michael.
Było to 150 000 dolarów miesięcznie! Murray przystał na tę kwotę.
Przy tej okazji okazało się, że nie ma prawa do praktyki lekarskiej w UK !!!
Zapowiedział zatem, że na miejscu będzie potrzebował pomocy medycznej oraz mieszkania dla siebie i swoich dzieci.

Sprawa z doktorkiem od początku była śmierdząca, jednak wszyscy robili to, czego chciał Michael, a on chciał Murray'a.
Ufał mu. Znał go wcześniej jako lekarza swoich dzieci i wierzył, że pod jego opieką będzie bezpieczny podczas prób i trasy.
Musiał wiedzieć, że stosowanie propofolu jest niebezpieczne, jednak czuł, że bez należytego wypoczynku nie podoła 50 koncertom w Londynie, a innego wyjścia widocznie nie widział i nikt mu nie zaproponował.
Podejrzewam, że chciwy medyk, w przeciwieństwie do uczciwych lekarzy, był jedynym, który zgodził się wziąć odpowiedzialność za niedozwoloną metodę leczenia propofolem bezsenności Michaela.

Oczyma wyobraźni już widział jak pławi się w luksusie jako osobisty lekarz Michaela Jacksona.

---------------------------------------------------------------------------------------------------------
Świadek Kathy Jordie
Prawniczka, pracująca dla AEG.

Zajmowała się przygotowanem umowy dla Murray'a.
Na przełomie maja/czerwca rozpoczęła pracę nad sporządzeniem umowy.
Rozmawiała telefonicznie z CM - wymieniali maile, nota bene podczas snu - narkozy Michaela, kiedy powinien być bez przerwy monitorowany
Gdy lekarz zażądał klauzuli w umowie, zapewniającej sprzęt medyczny, m.in defibrylator - chciała wiedzieć, czy Michael przypadkiem nie jest chory?
Odpowiedział, że z uwagi na wyczerpujące koncerty i jego wiek, chce mieć taki sprzęt, gdyż boi się, że na miejscu może nie mieć do niego dostępu. 
Zapewniał prawniczkę, że Michael jest zdrowy. 
Poprosiła o dokumenty dotyczące jego stanu zdrowia, wymagane przez firmę ubezpieczeniową z okresu 5 ostatnich lat. 
CM powiedział, że jest osobistym lekarzem od 3 lat, a Michael jest zdrów, zatem Jego kartoteka będzie skromna...nigdy jej nie dostarczył.......................................................CDN



korzystam z następujących źródeł:
http://www.forum.mjpolishteam.pl/viewtopic.php?t=12333&start=45
http://www.mjjcommunity.com/forum/threads/119163-Polish-Translations
http://mjloveanddreams.jun.pl/

------------------------------------------------------------------------------------------------------