MOJE BLOGOWANIE

NIE TYLKO O MICHAELU...
...Jeśli przychodzisz na świat, wiedząc, że jesteś kochany i opuszczasz go z tą samą świadomością, wszystko z czym w międzyczasie przyszło ci się zmierzyć - jest do pokonania. (Michael Jackson- Oxford 2001)

Ten blog nie mógłby powstać, gdyby nie miłość i zaangażowanie rzeszy fanów, którzy tłumaczą teksty o Michaelu Jacksonie na licznych portalach, poświęconych Królowi Popu.
Szczególne wyrazy uznania kieruję do zespołu tłumaczy: Ola, Anialim, Kora, Bea, Kato, Agnieszka, Butterfly26, Felicia M, Phi, Speed Demon, Tiffani, Ioretta, Marta, Nat, Bettima, Marta, Nat.
Specjalne podziękowania dla oddanych Fanek z Internetowej Bazy Tłumaczeń MJTranslate, oraz michaeljacksontruelove.
Gdyby nie WY, moja wiedza na temat Michaela byłaby niepełna i znacznie ograniczona.
Wszystkie zdjęcia oraz materiały filmowe znalezione i udostępnione z sieci.

Translate

wtorek, 20 maja 2014

Hologram, kontrowersje.

Ubiegłej nocy, 19.05.2014 roku w Las Vegas USA
odbyła się 
Gala Billboard Music Awards 2014,
która przeszła do historii


Michael Jackson
tragicznie zmarły pięć lat temu nieodżałowany 
King of Pop
z okazji wydania trzeciej (Michael, Immortal) pośmiertnej płyty 
Xscape
został uhonorowany przez organizatorów gali specjalnym performance.

W kulminacyjnym momencie na scenie pojawił się trójwymiarowy hologram Michaela Jacksona,
 wykonując Slave To The Rhythm,
piosenkę z najnowszego albumu, której nigdy nie wykonał publicznie.

Z towarzyszeniem bynajmniej nie wirtualnych tancerzy
oraz orkiestry 
hologram artysty dał niesamowity wokalno-taneczny popis, 
nawiązujący do szczytowej formy
Michaela Jacksona
Wyglądało tak realistycznie, że część publiczności popłakała się ze wzruszenia!





Z mieszanymi uczuciami obejrzałam ten występ w bezpośredniej transmisji o 3 w nocy naszego czasu.
Pierwsza odsłona wzruszyła mnie niesamowicie.


Początkowa scena gdy wirtualna postać Michaela siedzi w fotelu, przypominającym królewski tron, od razu przywiodła na myśl znaną rodzinną sesję zdjęciową w Neverland z 1997 roku.
Najwyraźniej zainspirowała jej twórców.


z małym Prince,

w kadrze ręka Debbie podaje Michaelowi smoczek dla synka ;)

Potem było tylko gorzej.
Nie oczekiwałam jakiegoś cudu przecież, ale poczułam się rozczarowana, jednocześnie zdając sobie sprawę, że to irracjonalne.
Złudzenie było tak wielkie, iż w pierwszej chwili pomyślałam , że widzę impersonatora, ponieważ to "coś" nie było Michaelem, ale jak mogło być? To niedorzeczne.
Nie mniej jednak znakomite jako całość, jako hołd, jako show.
Rozmach, klasa i majstersztyk nowoczesnej technologii wirtualnej.

Możliwości ludzkiego mózgu są niewyobrażalne, jednak nikogo ożywić się nie da i chociaż publiczność wiwatowała zachwycona wskrzeszeniem Michaela, to tego typu pokaz budzi ogromne kontrowersje wśród fanów artysty w aspekcie etycznym i jakościowym.

Mnie atmosfera ekstazy nie udzieliła się... :( owszem, doznałam iluzji, ale zabrakło Jacksonowskiej magii, która odeszła na zawsze razem z nim.
Zaprezentowano show na najwyższym poziomie, jednak nieobecność głównego bohatera boleśnie dominowała w sercach fanów, nie wspominając o dzieciach i matce, którym nie starczyło sił, by nomen omen "przeżyć to na żywo".


na gali pojawili się wyłącznie mężczyźni:
ojciec Michaela, Joseph
 i siostrzeniec, Austin Brown
oraz Jackie, najstarszy z braci Jacksonów

Pomimo kontrowersji, nie snujmy notorycznie teorii spiskowych.
Wykażmy życzliwość i aprobatę wobec tych, którzy propagują geniusz i osiągnięcia artystyczne Michaela Jacksona.
Przestańmy ciągle podważać uczciwość i profesjonalizm ludzi, którzy wiedzą co robią, bo się na tym po prostu znają i nie są przecież idiotami, ani za takich nie uważają pozostałych.
Mają do stracenia miliony i reputację.

To nie było żadne oszustwo, to był hologram, wyprodukowany jako kompilacja wielu występów Michaela.
Sądzę, że chodziło o możliwie najszersze zaprezentowanie najbardziej charakterystycznych elementów jego choreografii  jak moonwalk , taniec robota, chwyt poniżej pasa, wykop nogą, piruety, stanie na palcach czy wiele innych znanych ruchów i gestów.
Do tego hologram musiał poruszać ustami do słów piosenki, która nigdy nie została zarejestrowana żadną kamerą, a wiec istnieje prawdopodobieństwo ( tak sobie wyobrażam) że usta mogły należeć do kogoś kto imitował tekst  Slave To The Rhythm, ale to tylko moje wyobrażenie, gdyż nie znam się na technologii produkcji hologramu.

Michael aczkolwiek podobny nie może być identyczny.
Przede wszystkim dlatego, że to tylko wirtualna postać... :(




te usta nie należą do Michaela jak więc twarz ma wyglądać identycznie?
czy liczne figury woskowe, pomniki, portrety wiernie go odzwierciadlają?
ten hologram to nic innego jak tylko wirtualny wizerunek
nie oczekujmy cudu, bo zresztą nie jest wcale potrzebny

Michael odszedł, trzeba się z tym pogodzić :(

Nasze uczucia są tutaj drugorzędne.
Liczy się Michael i Jego królewska spuścizna, która potrzebuje promocji, aby została na nowo odkryta i utrwalona w pamięci młodszego pokolenia, jako artysty - legendy i twórcy muzyki, na którym wzorują się ich obecni idole, ci sami, którzy płakali na tym pokazie,
Tak więc nie bądźmy tacy surowi i cieszmy się nowym albumem, bo jest naprawdę fantastyczny.
Inaczej już nigdy nie będzie... :(

Wczoraj dotrwałam, zobaczyłam, przeżyłam..... :((
Więcej tribute w wirtualnej formie nie chcę oglądać.
Nieśmiertelny oryginał ponad wszystko...:)







Trzeciej nocy już nie mogę zarwać - wczoraj była druga :)... a jutro mam ciężki dzień....dobranoc.

---------------------------------------------------------------------------------------------------

21 komentarzy:

  1. Siostrzeniec Michaela nazywa się Austin Brown,a Stacy to Jego siostra. Czyżbyś tego nie wiedziała????????????????



    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. pomyliłam się, oczywiście, dzięki

      Usuń
  2. Nie bój się..Ona wie dobrze,za to Ty czytaj wolniej.

    OdpowiedzUsuń
  3. Dzięki Michaelinko. Masz rację, chociaż intencje producentów były dobre dla fanów, to nie był Michael - przynajmniej ja tak czułam - to była nie znana postać grająca rolę Michaela. Jola

    OdpowiedzUsuń
  4. Mi się wydaje, że to czy się podobało czy nie zależy tez od oczekiwań. Ja nie oczekiwałam zobaczyć Michaela. Chociaż myślałam, że będzie to hologram w stylu Tupaca. :) No ale jak mógł być skoro MJ nigdy nie zaśpiewał tej piosenki na żywo :) W każdym razie obejrzałam jako "ciekawostkę technologiczną" i nawet mi się podobało, scenografia, pomysł MJ siedzącego na tronie, jestem pod wrażeniem co teraz można osiągnąć :))

    OdpowiedzUsuń
  5. Myśle,ze oczekiwania niektórych fanów były ogromne, myśleli,że wyskoczy Michael ze znanych koncertów,ze pokaże nam znowu swój perfekcjonizm w jednym ze znanych nam kostiumów.... to tak nie działa,to tylko trójwymiarowa technika, brak magii,którą tylko On mógł emanować. Przeżyłam bardzo te parę minut , nie narzekam,bo wiem,że pracujący przy projekcie włożyli całe swoje serce ,by oddac hołd Michael'owi.

    Druga sprawa, siostra Austin'a Brown'a nazywa sie Yashi ...... Stacy,to osoba opluwajaca Michael'a... był tez współautorem książki byłego ochroniarza Bob'a Jones'a ( http://www.amazon.com/Michael-Jackson-Behind-Insiders-Story/dp/1590792033 ) m tak więc ...Anonimowy20 maja 2014 01:03... ty także podajesz błędne informacje .

    Pozdrawiam Michaelino, Ben

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Dzięki Kochana za komentarz i wsparcie;) oraz sorry za moją niechlujność,...ściskam<3

      Usuń
  6. Austin Brown ma dwie siostry Stacee i Yashi.Jak nie wierzysz sprawdź sobie Wiki http://en.m.wikipedia.org/wiki/Rebbie_Jackson Jolanta vel Ben. Tej pierwszej, o którą chodzi źle jest napisane imie, ale tu tak bylo napisane przez autorkę bloga.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. "Jestem tylko człowiekiem" miewał mówić Michael, kiedy go atakowano.
      Nieskromnie powiem,że ja także.
      Mniemam,iż Ty Anonimie również, a wiec bądźmy ludźmi.
      Nie podoba mi się ton Twoich komentarzy, wymądrzanie i aroganckie zachowanie tutaj jak zresztą na innych forach.
      Daruj sobie proszę.

      Usuń
  7. Kasuję jak obiecałam i tak możemy się bawić...jeśli nie nadążę wprowadzę moderację i więcej nic wulgarnego i obrzydliwego anonimie tu nie napiszesz.

    OdpowiedzUsuń
  8. Życie uczy, że nikomu nie można ufać. Po owocach poznacie ich.
    Michael teraz stał się comodity, produktem, a co wygodne, teraz już nie może przysporzyć kłopotów. Jest kukiełką popychaną w dowolnym kierunku, jaki ci uczciwi z założenia ludzie sobie wymyślą. Już się nie zbuntuje, nie odgryzie, nie uderzy pięścią w stół , nie powie, że coś jest poniżej jego standardu i ze sobie tego nie życzy. Jakże to wygodne i niekłopotliwe. Michael hologram teraz wyruszy w trasę, będzie poruszał ustami do kolejnych zremiksowanych utworów według widzi mi się producentów mających wielkie ego, uważających, że mogą zupełnie zmienić koncepcję artystyczną Michaela, Zero szacunku dla jego ciężkiej pracy.
    A młodzi ludzie, cóż, są różni. Niektórzy wychowani w wirtualnym świecie zatracają poczucie rzeczywistości. Tego chcemy ich uczyć? Świata, w którym nie ma zasad i wszystko można zamienić w wirtualną grę, gdzie bohater ma 10 żyć i nigdy nie umiera naprawdę. Kiedy spotkają się z prawdziwym cierpieniem, może zrozumieją, że są karmieni fikcją. Michael był performerem, ale nie tylko. Cierpienie nauczyło go mądrości. Tę mądrość przekazywał w tekstach swoich utworów, poezji, ale także przemawiając do tłumów.On nauczał i mówił, ze istnieją wartości poza pieniądzem . Teraz jego nazwiskiem reklamuje się tandetny telefon.
    jeśli młodzi ludzie dzięki Xscape zainteresują się muzyką Michaela, to będzie coś. Jednak,to, co teraz słyszą, to nie jest jego muzyka. będą musieli odrzucić ten cały obecny marketingowy zgiełk i dotrzeć do prawdziwego Michaela/ Czy im się spodoba? Pewnosci nie ma. . To nie będzie długotrwały efekt. I nie uczmy ich muzykalności poprzez wątpliwej jakości remiksy. To nie uczy, to ogłupia. Pozdrawiam

    OdpowiedzUsuń
  9. Myślę, też, że dopóki dzieci nie są dorosłe i nie wezmą spraw w swoeje ręce nic nie trzeba ze spuścizną Michaela robić, w sensie, nie ingerowaą w nią, zmieniać. Wystarczą koncerty - tribute, zremasterowane koncerty wydawane w lepszej jakości,( np Victoey Tour) Making of Thriielr, Ghosts ( obydwa filn
    my do tej pory wydane na VHS) i odpowiednia do tych wydawnictw reklama. Michael i tak się sprzedaje dobrze bez żadnej promocji. Jego katalogi to samograje . Można nic nie robić i zarabiać na tantiemach. Ufam tylko dzieciom. Wiem, że z miłością i szacunkiem podejdą do spuścizny Michaela. Nikt inny. A to już niedługo. Prince za rok kończy 18 lat.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Ten komentarz został usunięty przez autora.

      Usuń
    2. Dzieci najlepiej zajmą się spuścizną Michaela. Co do tego nie mam wątpliwości. Potrzebna jest miłość, która rodzi delikatność, by zajmować się czymś tak kruchym jak dzieło artystyczne. Nikt, kto nie kochał Michaela nie jest w stanie tego zrobić. Pozdrawiam

      Usuń
  10. W pełni zgadzam się z ostatnimi komentarzami.
    Dziękuję i pozdrawiam :)
    Nie wyobrażam sobie więcej takich eksperymentów, tym bardziej trasy!
    Mamy wystarczająco dużo tego, co nam po sobie pozostawił.
    Tylko Jego spuścizna czyni go żywym i nieśmiertelnym.
    Reszta to erzac, ale mam szacunek do tej promocji, ponieważ Michael jest znowu na ustach świata jako artysta.

    OdpowiedzUsuń
  11. Wyłącznie jako promocja! Tylko to jest dla do mnie przyjęcia i bez przesady oczywiście.

    OdpowiedzUsuń
  12. Oficjalne oświadczenie Estate: http://www.mjjcommunity.com/news/statement-from-the-michael-jackson-estate?utm_source=dlvr.it&utm_medium=twitter podoba mi się :)

    OdpowiedzUsuń
  13. Tancerze i kobiety na scenie są też wirtualni , ale już ci pod sceną nie . Jak widac ,dzieci i rodzina zaakceptowała ten hologram ,jak i płytę Xscape. W show w L.V został użyty hologram Michaela ,który dzieciom się podobał. Czy fanom ,będzie się podobał sposób kierowania spuścizna artystyczną Michaela ? ,To już zupełnie inna sprawa... ale na to musimy poczekać aż zaczną kończyć 30 lat.Być może sprzedadzą swoje prawa ,tak jak zrobiła to Liza Presley?

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Dlaczego mają skończyć 30 lat? Wiek dotyczy jedynie dostępu do majątku, a nie zarządzania nim. Gdyby było tak jak mówisz, że do 30 roku dzieci nie moga decydować o spuściźnie ich ojca , oznaczałoby że testament został sfałszowany.Nigdy nie uwierzę, że Michael zrobiłby taki zapis i ubezwłasnowolnił własne dzieci. To byłby policzek wymierzony w dzieci, w ich poczucie godności. Sparwdziłam nawet, w stanie kalifornia status dorosłego otrzymuje się w wieku 18 lat. Za rok skończy 18 lat i będzie mógł współdecydować. Za 2 dołączy do niego Paris. Jeśli ktoś by im tego odmówił mogą wystąpić do sądu.

      Usuń
    2. Dzieci mają otrzymywać transzami majątek oraz regularną pensję. Nie ma mowy, by zabroniono im współdecydować o spuściżnie ojca. Ty gościu zrobiłbyś coś takiego własnym dzieciom?

      Usuń
  14. mam mieszane uczucia

    buziaki:**

    OdpowiedzUsuń