MOJE BLOGOWANIE

NIE TYLKO O MICHAELU...
...Jeśli przychodzisz na świat, wiedząc, że jesteś kochany i opuszczasz go z tą samą świadomością, wszystko z czym w międzyczasie przyszło ci się zmierzyć - jest do pokonania. (Michael Jackson- Oxford 2001)

Ten blog nie mógłby powstać, gdyby nie miłość i zaangażowanie rzeszy fanów, którzy tłumaczą teksty o Michaelu Jacksonie na licznych portalach, poświęconych Królowi Popu.
Szczególne wyrazy uznania kieruję do zespołu tłumaczy: Ola, Anialim, Kora, Bea, Kato, Agnieszka, Butterfly26, Felicia M, Phi, Speed Demon, Tiffani, Ioretta, Marta, Nat, Bettima, Marta, Nat.
Specjalne podziękowania dla oddanych Fanek z Internetowej Bazy Tłumaczeń MJTranslate, oraz michaeljacksontruelove.
Gdyby nie WY, moja wiedza na temat Michaela byłaby niepełna i znacznie ograniczona.

Wszystkie zdjęcia oraz materiały filmowe znalezione i udostępnione z sieci.

Translate


piątek, 7 października 2011

Proces...przesłanie (cz7)

Michael wśród dzieci 

:)))
-----------------------------------------------------------------------------------------------------------------
Perfidnie i podstępnie nagrana taśma przez osobistego - tym samym zaufanego lekarza Michaela Jacksona - Conrada Murray'a, częściowo została przedstawiona światu już pierwszego dnia procesu, podczas mowy wstępnej prokuratora .
Wraz z zaprezentowanym sędziom przysięgłym zdjęciem zmarłego Michaela, to nagranie zaszokowało obecnych na sali sądowej i telewidzów na całym świecie.
Poza rodzicami, najbliższą rodziną (obecni w sądzie) zdruzgotani byli wszyscy, którym Michael był drogi i bliski - przyjaciele...fani.
Na ostatniej fotografii w majestacie śmierci bezbronny, opuszczony, samotny na szpitalnym łóżku...  jednak spokojny i nareszcie wolny.

We środę 5.10.2011r. zeznawał kolejny świadek - Stephen Marx, który analizował zawartość Iphona Conrada Murray'a.
Ujawniono wcześniejsze maile do lekarza, a także liczne wiadomości z 25.06, oraz całość zaprezentowanego wcześniej fragmentu, zarejestrowanego przez niego nagrania z 10 maja.2009r, w którym słyszymy głos Michaela - powolny i zniekształcony.
Wypowiadane z trudem słowa układają się jednak w sensowne zdania i tworzą spójną całość.

Po pierwszym szoku, zdecydowałam się umieścić link ponad 4 minutowego nagrania, ale uprzedzam, że może być ciężko.
Robię to wyłącznie dlatego, ponieważ znane jest już tłumaczenie całości wypowiedzi Michaela.
Uznałam, że warto przedstawić przesłanie, jakie na tym nagraniu, w niecodziennej sytuacji, niosą jego wstrząsające w swoim brzmieniu słowa.
Przesłanie, które wcześniej było przecież powszechne znane.
Nieustannie jednak przez wielu podważane i wyśmiewane.
To nie były czcze deklaracje rozkapryszonego gwiazdora.
On konsekwentnie wcielał je w życie.
Przeznaczył na to 300 000 milionów dolarów własnego majątku!
Poświęcał czas, oraz energię, które gwiazdy jego pokroju najczęściej spędzają na imprezowaniu w klubach.
Michael odwiedzał szpitale i sierocińce na światowych trasach swoich koncertów.


Własny dom - Neverland otworzył i przystosował dla najuboższych dzieci, także chorych i niepełnosprawnych.
Organizował spektakularne akcje zbierania funduszy na pomoc potrzebującym.
Jako jeden z pierwszych mówił o zagrożeniach, związanych z nadmiernym eksploatowaniem i dewastacją przyrody w skali globalnej.


Za to wszystko zapłacono oskarżeniami, które złamały mu serce i karierę.
Wpędziły w depresję i chroniczną bezsenność.
Zrujnowały zdrowie, uzależniając od leków i pozbawionych skrupułów chciwych medyków, gotowych  łagodzić jego cierpienie za pomocą środków farmakologicznych.

Prześmiewcy, niedowiarki, hipokryci i antyfani -wszyscy, którzy mają  jakiekolwiek wątpliwości, że Michael kochał dzieci miłością czystą i niewinną niech przekonają się słuchając tego nagrania.

Po podaniu anestetyku (propofol) przez doktora Murray'a, półprzytomny Michael zwierza się własnemu lekarzowi, którego zapewne uważa za przyjaciela i ufa mu.
Odkrywa przed nim serce w najbardziej upokarzającym momencie działania silnego leku na swój organizm.
Paradoksalnie ta chwila niemocy, uwiarygodnia całą ideę jego życia.
A on go nagrywa!!! Pacjenta pod swoją opieką, który nie może być tego świadomy
Dlaczego doktorze Murray?? Po co ta taśma?? Dla kogo??

Michael:
...Elvis tego nie dokonał, Beatlesi też nie

Musimy być niesamowici 
Kiedy ludzie wyjdą z tego koncertu, kiedy wyjdą z mojego show chcę, żeby mówili - „Nigdy w życiu nie widziałem czegoś takiego...nigdy wcześniej nie widziałem czegoś takiego...to niesamowite, a on jest najlepszym artystą na świecie”
Za te zarobione pieniądze założę szpital dziecięcy, szpital dla miliona pacjentów, największy na świecie Szpital im. Michaela Jacksona 
Będzie tam sala kinowa, pokój zabaw 
Dzieci są przygnębione. 
W szpitalach nie ma pomieszczeń do zabaw, nie ma sal kinowych. 
Chorują, ponieważ są przygnębione... ich myśli je przygnębiają. 
Chcę im to zapewnić 
Zależy mi na nich, na tych aniołkach
Bóg chce, żebym się tym zajął...on tego chce...zrobię to, Conrad. 
Conrad Murray:
Wiem, że dasz radę
Michael:
Dla nas nie ma już nadziei, ale kolejne pokolenie uratuje naszą planetę, zaczynając od...jeszcze do tego wrócimy

(dzieci) W Stanach, w Europie, w Pradze...moje dzieci 
Nie mają matek 
Są porzucane, opuszczone 
Wyciągają do mnie ręce...proszą, bym je wziął ze sobą 
Conrad Murray:
Mmmh, mhhhm 
Michael: 
Chcę to dla nich zrobić 
Conrad Murray: 
Mmmhm, mhhm 
Michael: 
Zrobię to dla nich 
Zapamiętają więcej, niż tylko moje występy 
Koncertami pomogę swoim dzieciom, jak o tym marzyłem 
Kocham je... kocham je, ponieważ sam nie miałem dzieciństwa....nie miałem dzieciństwa 
Czuję ich ból, czuję, jak cierpią. 
Poradzę sobie 
Heal The World, 
We Are The World, 
Will You Be There, 
The Lost Children - te utwory wzięły się z tego bólu, który odczuwam...wiesz, że cierpię 
[cisza......13 sek.]

Conrad Murray: 
Wszystko ok...?
[cisza.......8 sek.] 

Michael: 
..............zasypiam
                   tłumaczenie - anialim, MJPT


Jola - fanka i koleżanka z zaprzyjaźnionego michaelowego forum http://mjloveanddreams.jun.pl/ ,dzięki któremu mogę śledzić i rozumieć proces na bieżąco, napisała następujący komentarz:

....Słowa, które dzisiaj świat usłyszał w sądzie (nagranie z komórki Murray'a) to aneks do procesu i wyroku uniewinniającego z 2005r.
Te słowa to koronny dowód na niewinność Michaela i czystość jego intencji i czynów.
Wielkie, piękne mądre słowa.
One pokazały nam duszę Michaela, bez żadnych zasłon i niedomówień.
Czysta prawda, płynąca prosto z jego serca.


Dziękuję Jolu, lepiej tego nie mogłabym ująć :)


..................................................... relacja z ostatnich (5-7.10) dni procesu w weekend .
korzystam z następujących źródeł:
http://www.forum.mjpolishteam.pl/viewtopic.php?t=12333&start=45
http://www.mjjcommunity.com/forum/threads/119163-Polish-Translations
http://mjloveanddreams.jun.pl/


-------------------------------------------------------------------------------------------------

środa, 5 października 2011

Proces...straszno (cz.6)

:)))


---------------------------------------------------------------------------------------------------------
Proces Conrada Murray’a – dzień szósty, 04.10.2011


Świadek Stacy Ruggles

Od 1997 r. pracuje dla Conrada Murraya. 

25.06.2009 o 10:34 rozmawiała z nim przez telefon 8,5 min.
Powiedział jej, że pracuje dla Michaela Jacksona. 
Szukała lekarza dla pacjentów CM.


-----------------------------------------------------------------------------------------


Świadek Michelle Bella


Poznali się w klubie w Las Vegas.
Kontaktowali się telefonicznie, wymieniali się smsami.
Nagrał się jej na pocztę głosową i powiedział, że jest lekarzem Michaela.


Tragicznego dnia wysłał jej smsa.
Brawo!! ......podrywał te laski na Michaela Jacksona!


-----------------------------------------------------------------------------------------


Świadek Shade Anding


Poznała Murraya w lutym 2009 r. - spotykali i kontaktowali się ze sobą regularnie. 
25.06.2009 dzwonił do niej.
W trakcie rozmowy zdała sobie sprawę, że jej nie słucha.
Us
łyszała dźwięki, jakby telefon był w kieszeni.
Mamrotanie i kaszel, ale nie rozpoznała głosu.
Zanim się rozłączyła słuchała dźwięków w słuchawce 3-4 minuty. Próbowała oddzwonić, wysyłała smsy – bez odpowiedzi. 
Kiedy z telewizji dowiedziała się o śmierci Michaela, zrozumiała, że to musiało dziać się wtedy, lub podczas ich rozmowy.
Lekarz usłyszał, że w sypialni dzieje się coś niedobrego.
Nie zdążył nic jej powiedzieć, a nawet wyłączyć telefonu...........


Mój Boże, prawdopodobnie Michael w tym czasie umierał :).....kiedy jego lekarz flirtował sobie z dziewczyną. 

23.07.2009 dowiedziała się, że policja chce ją przesłuchać, zatem lojalnie zadzwoniła do niego.
Przepraszał, że ją w to wciągnął.
Dał numer telefonu swojego prawnika i polecił, aby tylko w obecności adwokata rozmawiała z policjantami.


----------------------------------------------------------------------------------------


Świadek Nicole Alvarez


Była (podobno jest nadal) związku z Conradem Muarry'em w czerwcu 2009 r.
Mieszkali wtedy wspólnie 2-4 lata.
Mają syna, który urodził się w marcu 2009 r.
Wiedziała, że był lekarzem Michaela.
Była tym faktem bardzo podekscytowana.
Murray przedstawił ją Michaelowi w jego rezydencji. To była krótka wizyta. Późnej jeszcze kilka razy towarzyszyła swojemu partnerowi podczas wizyt u Michaela.
Widział, że jest w ciąży, chciał później poznać ich dziecko. 
Po rozwiązaniu razem z Murraye'm i synem odwiedzili Michaela.
W tamtym czasie Michael był jedynym pacjentem Murray'a, którego osobiście poznała.


Wiadomo! Było kim zaszpanować! W końcu był to sam Michael Jackson - Król Popu!


Świadek zeznaje, że jest aktorką!...no może za dużo powiedziane;)...występuje w reklamówkach.
Zachowuje się jakby rola świadka w sądzie, o spowodowanie śmierci człowieka, przez ojca jej dziecka i partnera życiowego, była najważniejszym castingiem reklamowym, albo główną rolą w telenoweli.


Żenua!!!
Cała ich rodzina miała wyjechać z Michaelem w trasę do Europy.
Murray zabiegał dla nich o osobne o mieszkanie w Londynie.

Zeznała, że wieczorami około 21:00 lekarz jeździł do pracy, MJ.

Wracał rano. Na początku ok.6:00, potem coraz później. Miewał też dni wolne.

Biedaczka, ciekawe czy dopiero w sądzie dowiedziała się jak zabawiał się jej narzeczony podczas pracy i kiedy miał wolne?
Było jednak widać, że bynajmniej nie popsuło to jej  jdobrego samopoczucia.
Miała w końcu wczoraj swoją chwilę sławy;) 
Cały świat ją poznał dzięki transmisji z sądu.
Teraz tylko czekać na intratne propozycje wywiadów od bulwarówek.
Osobiście poznała Michaela Jacksona!
Chciał widzieć jej syna!...czy to nie jest podejrzane??
Była w jego rezydencji!
Kto wie czy doktorek nie ma w zanadrzu więcej nagrań z Michaelem? 
Mogą przydać się na czarną godzinę, kiedy  ewentualnie zamkną go w ciupie, a ona nie zrobi kariery filmowej, chociaż tak świetnie zaprezentowała się w sądzie.
Zostanie sama z dzieckiem ,a przecież z czegoś musi utrzymywać syna!
Murray, jeżeli zostanie skazany, w wolnych chwilach w więzieniu zapewne popełni jakąś książkę, aby znaleźć środki na rozkręcenie interesu po wyjściu na wolność, gdyż licencję to chyba mu raczej zabiorą.
Chociaż kto wie???....zobaczymy.


Pokaż mi z kim jesteś, a powiem Ci jaki jesteś.......mądre stare przysłowie, wiele mówi o Murray,u. 


W drugiej części przesłuchania:
Świadek twierdzi, jakoby nie wiedziała o wysokości jego kontraktu.
Dowiedziała się o nim później z mediów.
Kłamstwo! Prokurator odwołuje się przesłuchania wstępnego:
Zeznała wtedy, że widziała kontrakt - umowa przyszła faksem do domu, zapisano tam wysokość wynagrodzenia


Potwierdza, że w tym samym okresie (kwiecień – maj 2009) na jej adres przychodziły paczki.
Murray uprzedzał ją, że spodziewa się przesyłki - nie mówił, co zawierają.
Podpisywała ich przyjęcie. Są na to dowody, a więc nie może zaprzeczyć.

25.06.2009 o13:08 lekarz dzwoni do domu z informacją, że jedzie do szpitala z Michaelem.

Ma się nie denerwować, kiedy usłyszy co wydarzyło się w rezydencji.
Po wszystkim tego dnia zjawia się w jej mieszkaniu.

Policja wtedy nie mogła go przesłuchać, ponieważ nie można go było znaleźć, a on sam nie wpadł na to, że jest kluczowym świadkiem.
Może nie mieli telewizora???


---------------------------------------------------------------------------------------


Świadek Tim Lopez


W 2009 roku prowadził specjalistyczną aptekę w Nevadzie.
Zamawiał i sprzedawał leki na wyraźne polecenie i  ściśle według wskazówek lekarzy.

W 2008 r. zadzwonił do niego Conrad Murray przedstawił się jako kardiolog. 
Szukał Benoquinu.
Mówił, że ma pacjentów afroamerykańskiego pochodzenia, którzy cierpią na vitiligo.
Zamówił 40 30-gramowych tubek 20% Benoquinu i zapowiedział przyszłe zamówienia.
Osobiście pojawił się biurze, zapłacił czekiem, przekazał informacje dotyczące swojej licencji medycznej i uprawnień do przepisywania leków. 
Postanowili, że kolejne zamówienia będą wysyłane kurierem do biura Murray'a


W kwietniu 2009 r. lekarz ponownie zadzwonił do świadka.
Zadowolony z efektu maści zapytał o inne leki – o propofol i kroplówki z solą fizjologiczną.
Apteka wcześniej nie sprzedawała propofolu.

  
Pierwsze zamówienie zostało złożone: 10 fiolek 100ml i 25 fiolek 20ml propofolu oraz 9 kroplówek z solą fizjologiczną, oraz Benoquin.
Murray osobiście zabrał część fiolek i poprosił, by resztę przesłać do Santa Monica.

Zamawiał także inne leki:
W sumie w 5 zamówieniach zakupił:


propofol 100 i 20 ml x 255 fiolek!!!
Lorazepam 4mg - 20 fiolek x 10 ml
Midazolam 1mg - 50 fiolek x 2 ml
Flumazonel - 10 fiolek

Lidokaina 25 fiolek x 30 ml
kremy na bazie lidokainy
hydroquin i benoquin (większe tubki)
środki pobudzające – chciał jakiegoś naturalnego suplementu, nie środków na receptę.
sól fizjologiczna 


CM  tym razem nie przyznał się, że jest lekarzem Michaela Jacksona.


Oto jak doktor Murray zamierzał leczyć stres, bezsenność i potworne zmęczenie Michaela podczas prób i w trasie
Żadne usprawiedliwienie, że MJ tego chciał, bądź był uzależniony nie jest okolicznością łagodzącą.
To on jest lekarzem, powołanym do leczenia pacjenta za wszelka cenę!
Nie szkodzić!...to druga zasada.
Cała odpowiedzialność dzisiaj spływa na tego lekarza, dlatego stoi przed sądem.
To on, nie inny lekarz, z chciwości zgodził  się na podawanie tak silnych leków.
Zapewne utwierdzał swojego pacjenta, że jest to standard i potrafi przeprowadzić go przez to bezpiecznie.
Tymczasem z nonszalancją godną idioty bez wyobraźni nie zabezpieczył się nawet w podstawowy sprzęt do monitorowania i ratowania życia. 
O braku kompetencji, profesjonalizmu i odpowiedniej wiedzy nie wspomnę.


I najważniejsze; człowieczeństwo wobec bezradnego, chorego człowieka, który wierzy, że na skróty pokona swoją fizyczną słabość, gdyż pragnie po raz ostatni stanąć na scenie.
Chce dać z siebie wszystko na co go stać, a nawet więcej!.... dla własnych dzieci,.... dla swoich wiernych fanów, którzy nigdy go nie zawiedli w najcięższych chwilach.
Nie brakowało ich w jego trudnym, jednocześnie tak niebywałym życiu.


.........................................................CDN


korzystam z następujących źródeł:
http://www.forum.mjpolishteam.pl/viewtopic.php?t=12333&start=45
http://www.mjjcommunity.com/forum/threads/119163-Polish-Translations
http://mjloveanddreams.jun.pl/



-------------------------------------------------------------------------------------------------

wtorek, 4 października 2011

Proces...za późno (cz5)

Szczęśliwy tata Princa Michaela I podczas wywiadu z Diane Dimond w1997 r.

:))))
------------------------------------------------------------------------------------------------------
                                A teraz kolejna mroczna relacja z procesu:

Świadek Richelle Cooper


Lekarka izby przyjęć oddziału ratunkowego kliniki UCLA.
Od Conrada Murray'a, zebrała nastepujące informacje o pacjencie. 
Michael Jackson pracował ciężko kilkanaście godzin wcześniej.
Był odwodniony, więc otrzymał od swego lekarza 2mg lorazepamu (2x) w kroplówce.
Nastąpiło zatrzymanie akcji serca i oddychania. 
Michael nie był chory.
Świadek zapytała o podane leki:
Odpowiedź: regularnie valium i flomax. O innych lekach lekarz nie wspominał. 
Zapytała o historię medyczną – Murray nie zgłosił żadnych problemów medycznych.
Lekarka nie zauważyła śladów fizycznego urazu.
Michaela przyjęto na oddział ratunkowy stanie śmierci klinicznej.
Rytm agonalny, bez pulsu.
Podjęto próby przywrócenia czynności życiowych chociaż nie było pulsu.

Podawano leki, zrobiono USG serca, uciskano klatkę piersiową i wentylowano.
Od przybycia do szpitala aż do ogłoszenia zgonu świadek w żadnym momencie nie wyczuwała pulsu.
Widziała, że pacjent był zacewnikowany, co było to niezwykłe dla zdrowego 50-latka. 
Nie wiedziała, dlaczego zmarł.
Jej zdaniem była to sprawa dla koronera.
Nie potrafi określić prawdziwej godziny zgonu. 
Na podstawie relacji sanitariuszy była to godzina 12:57.
Podczas rozmowy z nimi, jeszcze zanim Michael trafił do szpitala już wtedy sądziła, że nie żyje.
Na miejscu  jednak był lekarz, więc pozwoliła, by on przejął kontrolę.
Zezwoliła na przywiezienie pacjenta do UCLA, tym bardziej, że Murray rzekomo wyczuł puls.
Nie zgadzało się to z relacją ratowników, dlatego postanowiła sama sprawdzić i walczyć o jego życie, ale Michael był w stanie śmierci klinicznej.
Zmarł na długo, zanim znalazł się w szpitalu 
Lekarka, nie byłaby w stanie zrobić nic więcej. 
Wg procedur 20min resuscytacji bez efektu, upoważnia do ogłoszenia zgonu.


W szpitalu był pracownik socjalny, który miał pomagać w kontakcie z rodziną (to standard w UCLA). 
Udali się do dzieci, były z nianią; zrozpaczone, bardzo płakały.


Doktor Richelle Cooper nie jest anestezjologiem. 
Używa propofolu – jest do tego uprawniona. 
W UCLA należy mieć stosowny certyfikat, aby znieczulać pacjentów z użyciem propofolu. Zabiegi z jego użyciem przeprowadza się w sali wyposażonej w sprzęt do monitorowania pacjenta, sprzęt do zareagowania w razie zagrożenia życia – jedna pielęgniarka stale monitoruje pacjenta.
Szpital jest w stanie wybudzić pacjenta będącego w głębokim znieczuleniu, ponieważ dysponuje odpowiednim sprzętem i jest przygotowany do sytuacji awaryjnych.


------------------------------------------------------------------------------------------------------
Świadek Dr Thao Nguyen 

25.06.2009 została wezwana do izby przyjęć.
Otrzymała informację, że chodzi o pacjenta VIP – Michaela Jacksona.
Przedstawiono jej osobistego lekarza Michaela.
Niezwłocznie przeprowadziła z nim wywiad. 
Lekarz przyznał, że podał dwie dawki lorazepamu (nie pamiętał jednak o której).
Wyszedł z pokoju, a kiedy wrócił, MJ nie oddychał. 
Zapytany o czas, nie umiał odpowiedzieć.
Podobno nie miał zegarka!......a komórka??!!....na każdej fotografii widać, że Murray nosi zegarek!
Nie pamiętał również, ile czasu minęło od kiedy znalazł Michaela do wezwania karetki.
Nigdy nie wspominał o propofolu. 

Żaden z wezwanych lekarzy nie wyczuwał pulsu. 
Było już za późno na wszelkie działanie
Po godzinnej reanimacji zadecydowano o jej zakończeniu.
Lekarze chcieli, by Michael mógł godnie odejść. 
Świadek jest uprawniona do stosowania propofolu.
Poziom znieczulenia  zawsze określa anestezjolog.
Świadek używa propofolu wyłącznie do zabiegów i to w obecności kardiologa, anestezjologa, pielęgniarki i zawsze w odpowiednio wyposażonej sali szpitalnej (zestaw do reanimacji)
Powtarza, że propofolu nie używa się poza warunkami szpitalnymi. 
Nie słyszała, o stosowaniu jako środek nasenny.
Nie słyszała, by ktoś używał propofolu w warunkach domowych. 

Zanim pacjent jest całkowicie znieczulony – mówi wolniej i z trudem – po całkowitym znieczuleniu jest nieprzytomny.
To odpowiedź świadka na pytanie, nawiązujące do zaprezentowanej taśmy z nagraniem głosu  Michaela z pierwszego dnia procesu.

-----------------------------------------------------------------------------------------------------
Świadek Edward Dixon 
Pracuje w firmie telekomunikacyjnej.
Ekspert od billingów telefonicznych. 

Analiza połączeń telefonu doktora Murraya  z 25.06.2009.
  9:23 – rozmowa przychodząca - 22'
10:14 – rozmowa przychodząca - 2'
11:06 – rozmowa przychodząca - 1' 
11:07 - rozmowa wychodząca – 32'
11:49 – rozmowa wychodząca – 3'
11:51 AM – rozmowa wychodząca –11'
------------------------------------------------------------------------
12:12 PM – rozmowa wychodząca – 1' 
12:15 PM – rozmowa przychodząca z numeru z poprzedniego połączenia – 1' 

Michael już nie oddycha. Nie wiadomo jak długo, ponieważ w kluczowym monencie Murray cały czas telefonuje i jest po za sypialnią.
Spanikowany dzwoni do Michaela Amira Williamsa, który za minutę do niego oddzwania.
-----------------------------------------------------------------------
15:38 PM – rozmowa wychodząca – 2' 
16:31 PM – rozmowa wychodząca (ten sam nr jw.) – 1'
16:32 PM – jw – 1'
17:02 PM – jw –1'
Po wszystkim, medyk prawie nie używa już 
telefonu.
Znika na kilka dni.Policja nie może go przesłuchać.

-------------------------------------------------------------------------------------------------------- 
Świadek Jeff Strohm

Pracuje dla Sprint/Nextel, operatora sieci telefonicznej.
Potwierdza, że abonentem omawianego billingu był Conrad Murray




-----------------------------------------------------------------------------------------
Świadek Joanne Prashad

Lekarka z Houston.
25.06.2009 o 10'20" kontaktowała się z Murray'em. 
Konsultowała pacjenta w Houston, którego wcześniej operował. 
To było dość niezwykłe, bo  Murray od razu przekazał  informacje o pacjencie. 
Zwykle lekarze nie znają na pamięć kart pacjentów. 
Była pod wrażeniem.
My również;) i mam nadzieję, że sędzia oraz przysięgli także!
Prowadzenie i korzystanie z kartoteki pacjenta jest niezbędne i bardzo istotne – bez niej trudno podejmować właściwe decyzje dotyczące leczenia.
Okazuje się, że pan doktor nonszalancki stosunek do leczenia wykazywał nie tylko do Michaela.
Miał on jednak mniej szczęścia niż inni...

----------------------------------------------------------------------------------------------------
Świadek Antoinette Gill

Od ponad 10 lat zna Conrada Murra'ya. 
Była jego pacjentką.
W połowie czerwca otrzymała list z jego kliniki z informacją o jego wyjeździe.
25.06.2009 również dzwoniła do niego.
Ne pamięta treści krótkiej rozmowy - nie polecił jej innego lekarza. 

---------------------------------------------------------------------------------------------------
Świadek Consuelo Ng

Leczył jej babcię, potem pracowała w jego przychodni jako wolontariuszka. w czerwcu 2009 roku.
W przychodni lekarza pracują inne kobiety – żadna z nich nie jest pielęgniarką. 
Zna treść listu, który Murray wysłał 15.06.2009 do swoich pacjentów.
Obiecywał pracownikom, że nie stracą pracy, ponieważ zastąpi go inny lekarz, jednak ostatecznie klinika miała być zamknięta.
Informował swoich pracowników o tym, że jest osobistym lekarzem Michaela Jacksona.
Szkoda,że nie zwołał w tej sprawie konferencji prasowej! 
Doktorek widocznie nie poczuwał się do zachowania tajemnicy lekarskiej.
Jednym słowem wzór cnót i etyki.

Tragicznego przedpołudnia wielokrotnie dzwonił do przychodni.

---------------------------------------------------------------------------------------------------
Świadek Bridgette Morgan

Poznała Conrada Murray'a w 2003 r., byli w związku.
W czerwcu 2009 powiedział jej, że jest osobistym lekarzem Michaela Jacksona.
Dzwoniła do niego 25.06.2009 r o godz. 
11.26.
Nie odebrał telefonu. 
Flirtował z inną kobietą.

 To był kluczowy czas dla Michaela :(((

 ................................................................................CDN


korzystam z następujących źródeł:
http://www.forum.mjpolishteam.pl/viewtopic.php?t=12333&start=45
http://www.mjjcommunity.com/forum/threads/119163-Polish-Translations
http://mjloveanddreams.jun.pl/

----------------------------------------------------------------------------------------------------