Neverland Is Me...
Zanim mnie oskarżycie, spróbujcie pokochać,
zajrzyjcie w wasze serca i zapytajcie:
czy widzieliście moje dzieciństwo?
Zawsze będę kochał Neverland i nigdy, przenigdy go nie sprzedam !
Neverland to ja!
Ono reprezentuje mnie totalnie... tym kim jestem, naprawdę!
Kocham Neverland!
Neverland odwołuje się do dziecka wewnątrz każdego z nas, bez wyjątku
To jest miejsce, w którym możecie powrócić do swojego dzieciństwa,
odkrywacie dorastanie robicie rzeczy,
których nie robiliście odkąd skończyliście 10 lat.
Wszystko, co robię, jest inspirowane przez dzieci.
Lubię ich niewinność, ich czystość.
Widzę Boga w ich spojrzeniu.
To co sprawia mi najwięcej przyjemności
to dawanie ludziom radości.
Zwykłe wywołanie uśmiechu na czyjejś twarzy
znaczy dla mnie więcej niż wszystko inne.
Okna Motown Studio wychodziły na park
i pamiętam jak patrzyłem przez nie
na bawiące się tam dzieci.
Przyglądałem im się ze zdumieniem,
nie
umiałem wyobrazić sobie takiej wolności, takiego beztroskiego życia
i
pragnąłem bardziej niż czegokolwiek takiej swobody.
Żałowałem, że nie
mogę rzucić tego wszystkiego i żyć tak jak one.
Uznanie wśród dzieci to dla mnie najważniejsza rzecz na świecie!
Neverland - dzieciaki grające z Michaelem w filmie Moonwalker,
największy chłopiec to Sean Lennon, młodszy syn Johna i Oko Yono
Tu jest moje miejsce do życia
dwie bramy Neverlandu
druga, wewnętrzna prowadzi prosto do rezydencji
witał tu gości konny powóz, dowożący do centrum posiadłości,
słychać było muzykę klasyczną, dobiegającą od karuzeli,
następnie zakwaterowano ich w specjalnych gościnnych domkach,
następnie zakwaterowano ich w specjalnych gościnnych domkach,
usytuowanych pośród drzew w pobliżu jeziora,
wszystkie komfortowo wyposażone, z myślą o osobach chorych i niepełnosprawnych
oraz ich rodzicach i opiekunach,
często odwiedzających Neverland poprzez fundację spełniającą marzenia.
najbardziej znany budynek Neverlandu ze słynnym zegarem kwiatowym
to bynajmniej nie rezydencja mieszkalna
tylko okazały dworzec kolejowy
posiadłość Michaela była tak wielka,
że postanowił zbudować wspaniałą prywatną kolejkę
z prawdziwym dworcem i mniejszymi stacjami
w poszczególnych częściach Neverlandu
prywatny dom Michaela był dostępny wyłącznie dla rodziny,
osobistych przyjaciół
i specjalnie zaproszonych gości
Drzewo Darów i natchnienia twórczego, na które Michael uwielbiał się wspinać
czterdziestu stałych ogrodników
na suchej pustynnej glebie wyczarowało 128 tysięcy odmian roślin,
tworzących rajski krajobraz:
ogrody z kolorowymi klombami kwiatów pielęgnowanych tak,
by układały się w rozmaite geometryczne wzory.
Lisa i Michael w Neverland
Daddy,
Prince i Paris
Paris, ukochana córeczka tatusia
dokarmia pupilkę Michaela, lamę Luise,
którą niegdyś podczas wspólnej sesji nagraniowej
przedstawił w swoim domowym studio w Encino Freddiemu Mercury,
co wywołało niemała konsternację....
nie mniejszą niż u Michaela...;) kiedy Freddie palił jak smok
i raczył się kokainą w jego salonie ;)
pidżama party;) ulubiony domowy strój Michaela :)
basen
jacuzzi
nie wiem czy Michael grał w tenisa, ale miał taką możliwość... :)
Tu jest tak dużo miejsca do zabawy
lunapark
czas na wielką zabawę, czyli wesołe miasteczko
jakiego nie powstydziłby się żaden Disneyland:
jakiego nie powstydziłby się żaden Disneyland:
karuzele, huśtawki, diabelski młyn, zjeżdżalnie i skocznie,
wszystko to bajecznie kolorowe
na wspaniale wypielęgnowanych trawnikach
w bliskiej odległości znajdował się XIX-wieczny Dziki Zachód
na wspaniale wypielęgnowanych trawnikach
w bliskiej odległości znajdował się XIX-wieczny Dziki Zachód
oraz indiańska wioska
nocą nad Neverland można podziwiać wyjątkowo rzadkie zjawisko:
rozgwieżdżone niebo i deszcz spadających gwiazd.
Mówią, że niektórych gwiazd, które widzimy na niebie, tak naprawdę
już tam nie ma.
Ich światło płynie do nas przez miliony lat,
a my
patrząc na niebo, spoglądamy w przeszłość,
w minioną chwilę, kiedy
gwiazdy wciąż tam były.
„Co robi gwiazda, gdy przestanie świecić?”
pytam samego siebie.
„Może umiera?”„O, nie!” – odpowiada głos w mojej
głowie.
„Gwiazda nigdy nie umiera. Gwiazda po prostu zamienia się w
uśmiech.”
:)))))
jedna z mini stacji kolejowych i czerwony pociąg z miniaturową ciuchcią,
który objeżdżał ogromne ranczo
3 akry (11 km2)
popcorn, lody i sklep ze słodyczami dla małych gości z fundacji Michaela,
wszystko za darmo !
Neverland posiadał własną straż pożarną, lądowiska dla helikopterów,
meleksy, quady i specjalne samochody do poruszania się po ranczo oraz podziemny schron
Zawsze chciałem mieć takie miejsce, gdzie bylibyście zajęci cały dzień
Tu jest nieograniczona przestrzeń
Można wyjść na dziedzińce, w góry, pojeździć konno
wokół jeziora flamingi, łabędzie, dzikie kaczki, ptactwo,
a na środku wyspa na którą płynęło się łódką.
Michael kochał zwierzęta zatem w Neverland znalazło się miejsce na mini zoo
spadające gwiazdy nad różowym namiotem
Michael był miłośnikiem magii i sztuki cyrkowej,
zatem nie mogło zabraknąć namiotu cyrkowego,
do którego sprowadzał artystów tej profesji ku uciesze swoich gości,
przede wszystkim dzieci, licznie odwiedzających Neverland ,
pochodzących przeważnie z ubogich rodzin,
mogących tylko pomarzyć o podobnych atrakcjach.
kino - teatr Neverland oprócz normalnej sali dla widzów
było wyposażone w dwa przeszklone pomieszczenia, specjalnie przystosowane
dla ciężko chorych i niepełnosprawnych dzieci,
aby bezpiecznie mogły uczestniczyć w seansach filmowych i przedstawieniach
tutaj mali goście mogli obejrzeć swoje ulubione filmy:
kreskówki Disneya, baśnie, thrillery, horrory i filmy s-f
wszystko to, co kocha Michael, podobnie jak miliony dzieci na całym świecie
dwukondygnacyjna sala gier komputerowych wyposażona w urządzenia,
dwukondygnacyjna sala gier komputerowych wyposażona w urządzenia,
tworzące wirtualną rzeczywistość,
stajemy się bohaterami ustawianej przez siebie fabuły:
latamy odrzutowcem, lądujemy na obcych planetach,
zwiedzamy cały świat lub wybraną krainę baśni.
W Neverland odbyły się wspaniałe śluby najbliższych przyjaciół Michaela
Elizabeth Taylor z Larrym Fortensky'm
oraz syna Marlona Brando- Miko,
który był przyjacielem Michaela od czasów szkolnych
Po prostu zabawne i urocze miejsce.
Uwielbiam je!
Bubbles uciekł na drzewo, ale bardziej wystraszony niż Michael :)
szykuje się przejażdżka na słoniu
Michael i Omer za chwile dosiądą tego "rumaka" ;)
kibicują im siostra i mama Omera - Pia , która jest opiekunką dzieci Michaela,
tato ochroniarzem i kierowcą,
cała rodzina pochodzi z Norwegii, mieszka i pracuje w Neverland
dzieci Michaela traktują do dzisiaj Omera jak starszego brata
i pozostają z nim w bliskich, serdecznych kontaktach,
kibicują mu i są dumne z jego dobrze rozwijającej się kariery artystycznej
w zoo m.in. żyły 2 tygrysy, 2 żyrafy i 2 słonie
jeden o imieniu Gipsy podarowała Michaelowi Liz Taylor,
ale nie wiem czy to akurat ten ;)
Wszędzie dookoła na ścianach mojego pokoju wiszą obrazki
Piotrusia Pana.
przeczytałem wszystko co napisał Barrie.
całkowicie identyfikuję sie z Piotrusiem Panem, zagubionym
chłopcem z Nibylandii.
w głębi serca jestem Piotrusiem Panem
nie mogło go więc zabraknąć w Neverland
-----------------
Kilka dni temu świat obiegła wiadomość szczególnie przykra i niepokojąca dla fanów,
iż legendarna posiadłość Michaela Jacksona, Neverland Ranch,
obecnie w posiadaniu spółki inwestycyjnej Colony Capital,
prawdopodobnie zostanie wystawiona
na sprzedaż.
Po uniewinniającym procesie 13 czerwca 2005 roku artysta opuścił Neverland na zawsze,
oznajmiając, że nie jest już jego domem, tylko osobistą posiadłością,
w której nigdy więcej nie zamieszka.
Doprowadziło do tego dwukrotne splądrowanie rezydencji przez Kalifornijską Policję
w związku z oskarżeniami z 2003 roku.
Po dwóch latach nieobecności w kraju, w 2008 roku Nichael Jackson
sprzedał częściowo zadłużony Neverland
za kwotę 35 milionów, aby ratować go przed licytacją.
Korporacja Sycamore Valley Ranch Company LLC, nie była przypadkowym nabywcą,
ponieważ Michael miał w niej swoje udziały,
w związku z czym nigdy do końca nie utracił rancza.
Sprzedał go tylko formalnie spółce, w której sam był największym udziałowcem,
posiadając 87,5% udziałów,
pozostałe 12,5% należy do Colony Capital.
Michael , chociaż zamierzał kupić nowy dom dla siebie i dzieci, aby w nim zamieszkać
ciągle kochał Neverland i nie potrafił się z nim rozstać.
Transakcja z 2008 roku miała uratować jego dawne miejsce na ziemi,
wobec którego posiadał swoje plany.
Marzył o szpitalu dla dzieci.
W związku z planami sprzedaży
Estate MJ - Zarządca Majątku Spadkowego Michaela Jacksona
wydało oświadczenie, wyrażając smutek i żal wobec przekazania Neverland w inne ręce.
Ze względu na niekorzystną umowę, do podpisania której namówił Michaela
niesławny ostatni manager i doradca, (rzekomy dr ?) Thome Thome
Colony Capital ma do tego prawo.
(przeciwko TT toczy się proces w sprawie jej unieważnienia)
Do jego rozstrzygnięcia Colony Capital posiadając prawo do sprzedaży posiadłości
zamierza z niego skorzystać, jeśli Estate MJ ich nie spłaci,
a na to raczej się nie zanosi.
"Jesteśmy zasmuceni perspektywą sprzedaży Neverlandu,
co do którego, w ramach umowy wynegocjowanej za życia Michaela,
Colony Capital posiada prawo sprzedaży.
Estate będzie utrzymywać dom Michaela w Encino,
łącznie z tamtejszym ikonowym studiem nagrań.
W dalszym ciągu będziemy budować dziedzictwo Michaela
jako artystycznego geniusza i humanitarysty poprzez jego muzykę
i nowe projekty takie jak show Michael Jackson ONE w Las Vegas.
Mamy nadzieję i ufność, że jakikolwiek nowy właściciel Neverlandu
będzie szanował historyczne znaczenie i wyjątkową naturę tej cudownej posiadłości.
Pamięć o Michaelu żyje w sercach jego fanów z całego świata.
Dla Estate ważne jest to, iż fani Michaela rozumieją,
Dla Estate ważne jest to, iż fani Michaela rozumieją,
że pomimo iż Estate nie ma żadnego prawa, by zatrzymać lub zablokować sprzedaż,
wraz z Colony zbadało kilka potencjalnych możliwości dla Neverlandu,
ale słabe zagospodarowanie przestrzenne, wąskie drogi, brak połączenia kolejowego , finanse(!!!), zastosowanie gruntów dla produkcji rolniczej, rezerwat przyrody, protesty miejscowej ludności wobec najazdu zwiedzających
ograniczyły alternatywy i ostateczenie Colony podjęło decyzję o sprzedaży"
Bardzo, bardzo smutno...:(((
CC, Estate i rodzina Jacksonów zapewne dogadali się,
uznając, że wszystkim to pasuje.
Nie są aż tak sentymentalni jak fani, ale w końcu oni za to muszą płacić.
No cóż, liczy się zysk i tylko zysk!
No cóż, liczy się zysk i tylko zysk!
12,5% należy do Colony Capital, która obecnie chce sprzedać swoje udziały.
Dlaczego Estate of Michael Jackson nie może ich wykupić?
Artysta po śmierci zarobił ponad 700 mln $,
a więc 50 mln $ nie powinno stanowić wielkiego problemu.
Colony Capitol jak i Estate MJ wolą gromadzić środki zamiast je wydawać,
a reszta to frazesy zarówno ze strony CC jak i Estate.
Należy pamiętać, że Estate reprezentuje małoletnich spadkobierców i matkę Michaela.
Być może wykonawcy testamentu słusznie uważają,
że utrzymanie takiej gigantycznej posiadłości będzie w przyszłości
zbyt wielkim obciążeniem dla dzieci, gdyż o żadnym zysku tu nie może być mowy.
Przeciwnie, trzeba wyłożyć 50 milionów na spłatę współakcjonariusza CC,
wydawać rocznie 5 milionów na utrzymanie Neverlandu,
a i tak o dawnej świetności nie ma co marzyć.
Może gdy dzieci przejmą majątek, zadecydują inaczej,
ale to nie wcześniej niż za 12 lat w przypadku najstarszego Prince.
Michael wyznaczył ukończenie 30-u lat przez każdego potomka
dla przejęcia pełnej kontroli nad odziedziczonym majątkiem.
Michael nie liczył się z kosztami i nie dbał o zysk,
żył szczęśliwie (do czasu) w tym cudownym miejscu,
które na wzór raju stworzył siłą własnej wyobraźni i niebywałego poczucia piękna,
dzieląc się z tymi, dla których los nie był tak łaskawy.
Neverland, jego utrzymanie kosztowało fortunę
i poniekąd przyczyniało się do pogłębiania problemów finansowych Michaela,
które pojawiły się po procesie, kiedy jego kariera się załamała.
Neverland to Michael i część jego dziedzictwa,
ale życie nieubłaganie toczy się dalej :((((
żal :(
---------------------------------------------------------------
Cóż mogę powiedzieć..jestem bardzo sentymentalna jako fanka Michaela Jacksona , kocham Neverland , choć nigdy tam nie byłam . Zal mi serce ściska , gdy pomyślę , że to piękne miejsce , które stworzył sam , idzie na sprzedaż . to miejsce umarło razem z nim , gdyż tylko on nie żałował na to pieniędzy.. To już nigdy nie będzie to samo , aż chce się płakać..Cż mogę powiedzieć..przytoczę słowa Michaela Jacksona z piosenki " They don't care about us" tylko zmieniając jedno nazwisko ... " If the Michael Jackson was livin' He wouldn't let this be, no, no " :(
OdpowiedzUsuńPozdrawiam Was moi mili
Annie Jackson :)
dzięki AJ, pozdrawiam...dobrej nocy..:(
OdpowiedzUsuńRaj utracony :'( <3 Dziękuję Ci bardzo sis <3 <3 <3
OdpowiedzUsuń<3
UsuńRaj utracony :'( <3
OdpowiedzUsuńMichaelino, przyszła mi do głowy pewna myśl – napisze pokrótce, ponieważ właśnie zawalona jestem zleceniami i aktywnie pracuję ;) Moim zdaniem Neverland to miejsce, w którym powstać powinno muzeum Michaela Jacksona. Sama – mimo mojej obecnie bardzo niewesołej sytuacji materialnej – byłabym w stanie wyasygnować drobną kwotę na cegiełkę na ten cel. Czy fani Jacksona z całego świata nie byliby w stanie skrzyknąć się i „wykupić” Neverland?? Taka cegiełka mogłaby stanowić symboliczny „bilet wstępu” do posiadłości, a sama posiadłość – która przecież już wcześniej funkcjonowała jako park rozrywki – byłaby prawdopodobnie w stanie zarobić na siebie. Ktoś jeszcze oczywiście musiałby tym zarządzać. Wiem, to skomplikowane.. Ale czy na świecie nie ma już ludzi, dla których znaczenie mają inne wartości, niż pieniądze??? Może to utopia, a może nie, sama to oceń, bo w przeciwieństwie do mnie lepiej znasz środowisko ludzi, dla których marzenia i idee Michaela Jacskona jeszcze nie umarły... Pozdrawiam, Katarzyna.
OdpowiedzUsuńTo nie takie proste, Problem polega nie tylko na spłaceniu Neverland, ale na takim zagospodarowaniu ,aby nie przynosił strat i nie był obciążeniem dla majątku, a w przyszłości dla dzieci.
UsuńWyjaśniam to w poście.
Neverland położone jest na pustyni, daleko dróg,nie posiada połączenia kolejowego.
Ranczo jest otoczone innymi posiadłościami,przez które biegną wąskie prywatne drogi, będące współwłasnością okolicznych ranczerów,
Ludzie Ci protestują przeciwko zakłóceniem ich spokojnego życia przez fanów, którzy odwiedzaliby Neverland.
Wąskie kręte drogi nie są dostosowane do wzmożonego ruchu turystycznego.
Ta ziemia to jeden wielki rezerwat przyrody,w prywatnych rekach.
Michael dlatego osiedlił się na tym pustkowiu, aby żyć w ciszy i spokoju, z dala od zgiełku medialnego.
Aby utrzymać Neverland na poziomie na jaki zasługuje i jak wyglądał, kiedy żył tutaj Micheal potrzeba zatrudnić około setki osób, dbających i opiekujących się posiadłością, a to kosztuje ok 10 milionów rocznie.
Z tego powodu obecny właściciel, miliarder sprzedaje posiadłość i z tego samego powodu Estate go nie wykupuje.
Nie przynosi zysku, więcej, przynosi straty...:( smutne, ale taka prawda.Może kiedyś dzieci odkupią Neverland? o ile będzie na sprzedaż i o ile jeszcze coś z niego zostanie.......................pozdrawiam Cie Katarzyno i dziękuje za komentarz....gdyby to wszystko było takie proste i łatwe...:) ale niestety, nie jest.
Móc chociaż raz stanąć u bram ,tego właśne, Neverland
OdpowiedzUsuńBen
Kochana Michaelino, swój "pomysł" oparłam na informacji zaczerpniętej z Wikipedii, cyt. "Początkowo w miejscu przyszłej posiadłości króla popu stało miasteczko rekreacyjne Sycamore Valley Ranch. Michael znalazł się tam po raz pierwszy z okazji kręcenia z Paul McCartney'em teledysku do piosenki "Say Say Say".", która wskazywała na to, że już wcześniej istniała tam jakaś infrastruktur. Kolejna informacja, która tam znalazłam, to: "Fani z całego świata składają petycje o przywrócenie Neverland funkcji, jaką wymarzył sobie Michael Jackson - miejsca radości dla dzieci skrzywdzonych przez los". Chciałaby przyłączyć się do takiej petycji - jak to zrobić? Pozdrawiam, Katarzyna.
OdpowiedzUsuńKatarzyno, zajrzyj sobie tutaj http://www.forum.mjpolishteam.pl/viewtopic.php?t=14697&start=0 znajdziesz tam również petycję...hmm... jak na razie podpisaną przez 24 osoby ...:( ale to i tak bez znaczenia, nikt nie bierze czegoś takiego pod uwagę..... niestety.
UsuńMożesz sobie poczytać ciekawą dyskusje fanów o Neverland w tym temacie....pozdrawiam i dobrej nocy życzę :)
Nie wiem tylko czy nie musisz się zarejestrować, ale warto.... mnóstwo ciekawych tematów i dyskusji o Michaelu.
Moim zdaniem Neverland powinno stać się muzeum takim jak Graceland Elvisa. Co więcej nawet Graceland mogłoby wykupić Neverland i utworzyć spółkę z tych posiadłości. Wiem, że trochę bujam w obłokach, ale czy to nie byłoby super ? A gości od Graceland do Neveland mogłyby przewozić samoloty"Lisa Merie" i "Hound Dog II"
OdpowiedzUsuńzgadzam się i podpisuję obiema rękami!!...:) ech! gdyby tylko to zależało od nas:)) ściskam i dziękuje za wpisy i zaangażowanie:)
UsuńWłączam się do rozmowy po raz kolejny. Uwielbiam Was za to , że macie tak piękne marzenia . Wykupienie Neverlandu ? Połączenie dwóch cudownych miejsc poświęconych pamięci dwóch największych artystów w historii ? Podobają mi się Wasze pomysły . Szkoda , że rzeczywistość nie zależy od nas , prawda ? Oddałąbym wszystko , by znaleźć się tam kiedyś i na pewno będę do tego dążyć , ustać choć raz w miejscu , które stworzył sowją wyobraźnia i miłością . Kolejnym marzeniem jest odwiedzenie Jego grobu , co też chyba dla nas nie jest umożliwione . ale to nic...stanę kiedyś przed murami tego słynnego cmentarza i zapalę świeczkę , zapłaczę , w myślach zaśpiewam "gone to soon" a później za wszystko podziękuję . takie są moje marzenia , a propo Waszych :)
OdpowiedzUsuńpozdrawiam jszcze raz moja wirtualna rodzino
Annie Jackson :)
Marzenia się spełniają...:)
UsuńTrzy polskie fanki w 2011 roku, nawet dokładnie 1 listopada miały szczęście odwiedzić Michaela na Forest Lawn, a dwie z nich znalazły się nawet wewnątrz Holly Terace... przy jego sarkofagu.
Jak wiesz normalnie to niemożliwe, ale dziewczyny przypadkowo natknęły się na Polkę z rodziną, która zakupiła sobie tam miejsce na pochówek.
Kiedy usłyszała,że przyjechały tu specjalnie dla Michaela, zaprosiła je do środka jako swoja rodzinę.
Ta Polka miała prawo do swobodnego wejścia do środka wraz ze swoimi gośćmi, tym więc sposobem Dziewczyny zupełnie niespodziewanie mogły znaleźć się przy grobie Michaela..... kiedy zbliżały się do tego miejsca usłyszały dźwięki muzyki, ale zaraz jak spod ziemi wyłonił się strażnik tak wiec o zrobieniu zdjęcia nie mogło być mowy.
Oczywiście Dziewczyny były również w Neverland....:)
Przywiozły kamyki i kwiaty, które udało się zdobyć z za ogrodzenia ....mam taki kamyk :)..... dziękuje Kasiu <)
Annie Jackson, życze Ci kochana, aby Twoje marzenie sie spełniło i liczę na listek, płatek, kamyk ....;)
Minie to nie będzie dane, ponieważ cierpię na fobię samolotową ;)
Pozdrawiam...:)
Dziękuję Ci kochana za te barwne życzenie ;) jestem niepoprawną marzycielką i wiem , że pewnego dnia tam pojadę , oczywiście nie wiem na ile będzie mi dane się do tego wszystkiego zbliżyć , ale postaram się na tyle , aby było wystarczająco blisko , by zapalić chociaż świeczkę . historia tych dziewczyn jest bardzo pokrzepiająca i motywująca ;) Droga Michaelino , gdy tylko stamtąd wrócę , na pewno tutaj się o tym dowiecie , zabawię tu na dłużej ;)
OdpowiedzUsuńŚciskam!!
Annie Jackson ;)
Przepraszam za błąd , miało być "to barwne życzenie" ;) zbyt rzuca się w oczy ;)
UsuńDziękuję Kasiu...:))
OdpowiedzUsuńZaraz wstawię ten link na FB, i na Twiterze...sporo fanów tam zagląda, więc na pewno przyłączą się, a także na Michaelowym forum MJ Translate.... Michael ma wyjątkowych fanów...:) nie wierze,że to coś da, nie mniej jednak przyłączam się i zrobię co w mojej mocy,aby rozpropagować ten link ...:( pozdrawiam <3 najserdeczniej <3
Ostatnio oglądałam film na You Tube, Neverland wygląda okropnie nie ma zegara kwiatowego, zabrano karuzele albo te co zostały niszczeją wszystko umarło. Szkoda,że nie można zrobić tam miejsca poświęconego Michasiowi może choć w niewielkiej części by się dało to miejsce uratować. Tak zostaje wielki ból i smutek. Dobrze,że On tego nie widzi. Monika
OdpowiedzUsuńŚwietnie napisane. Pozdrawiam serdecznie.
OdpowiedzUsuń